czwartek, 12 kwietnia 2012

Łosi ci u nas dostatek


fot. Kimon Berlin, Gribeco/Wikipedia/CC by SAAż 16 tys. łosi żyje w Polsce – takie są wstępne wyniki zakończonej właśnie inwentaryzacji tych zwierząt. W ubiegłym roku populację łosi szacowano na 10 tys. sztuk.
W inwentaryzacji zleconej przez Ministerstwo Środowiska wzięli udział leśnicy, myśliwi, pracownicy parków narodowych, instytucji naukowych, studenci, uczniowie oraz przyrodnicy. Wszystko dlatego, że zastosowana metoda – pędzenia próbne – jest ogromnym przedsięwzięciem. Pędzenia polegają na zmuszeniu zwierzyny do wyjścia z obstawionego przez obserwatorów fragmentu lasu. Aby uniknąć wielokrotnego liczenia, cała akcja musi być zsynchronizowana w czasie. Potem otrzymane wyniki ekstrapoluje się na powierzchnię całego inwentaryzowanego terenu, np. nadleśnictwa.

Pędzenie próbne to jedna z najdokładniejszych metod liczenia zwierzyny. - Uzyskane wyniki wymagają szczegółowej analizy i opracowania. Są one na tyle zaskakujące, że musimy je uważnie sprawdzić – przyznaje Janusz Zaleski, główny konserwator przyrody. Nie ma jednak wątpliwości, że łosi rzeczywiście przybyło. Teraz wyniki liczenia będą analizowane przez zespół ekspertów, do grona których wiceminister środowiska chce zaprosić naukowców z uniwersytetów i ekspertów z Państwowej Rady Ochrony Przyrody. Wyniki inwentaryzacji zostaną jeszcze uzupełnione o informacje z parków narodowych.

Według przyrodników z Uniwersytetu w Białymstoku optymalnym zagęszczenie łosi nie powinno przekraczać 5 sztuk na 1000 hektarów lasu i terenów bagiennych. W Biebrzańskim Parku Narodowym, gdzie zagęszczenie jest największe, na 1000 hektarów powierzchni parku przypada ponad 10 osobników. Taka liczba zwierząt może już zagrażać ekosystemowi. Dorosłe zwierzę potrzebuje bowiem dziennie około 30 kilogramów liści, pędów drzew czy kory. Innym problemem są choćby wypadki drogowe powodowane przez łosie.

W Polsce od 2001 r. obowiązuje moratorium na polowanie na łosie, którego Ministerstwo Środowiska nie planuje uchylać. - Naszym celem jest dalsza ochrona łosia w Polsce. Na podstawie posiadanych przez nas informacji, nie ma potrzeby zmiany strategii wobec tego zwierzęcia – przekonuje Janusz Zaleski.

Według danych GUS jeszcze w 2000 r. było w Polsce zaledwie 2076 łosi, pięć lat później już 3896, a w 2008 r. 6479.

Źródło: Lasy Państwowe

Więcej kasy dla KPN-u


Jak wynika z ustawy budżetowej na 2012 rok (podpisanej przez prezydenta w połowie marca), Kampinoski Park Narodowy może liczyć na znacznie więcej pieniędzy niż rok wcześniej.
Z załączonej tabeli (s.63-65) wynika, że w tym roku KPN wyda na swoją działalność 28,5 mln zł, podczas gdy rok temu było to niecałe 20 mln. Przychody wyniosą zaś 23 mln, czyli ponad 6 mln więcej niż rok wcześniej. 

środa, 11 kwietnia 2012

Most w Kazuniu do remontu


Pozostajemy przy temacie mostowym. Okazuje się bowiem, że już wkrótce rozpocznie się remont przeprawy na Wiśle w okolicach Kazunia (w ciągu drogi krajowej 85). A to oznacza utrudnienia w ruchu.
Pierwszych kłopotów można się spodziewać już w kwietniu, mają polegać przede wszystkim na wprowadzeniu ruchu wahadłowego. Zostaną one przerwane na krótko na Euro 2012, by powrócić zaraz po mistrzostwach i zakończyć się w grudniu br.

wtorek, 10 kwietnia 2012

Co z tym mostem w Kamionie?


Most na Bzurze w miejscowości Kamion (niedaleko Wyszogrodu) już od blisko dwóch lat jest zamknięty dla ruchu. Mimo to wciąż nie uwzględniono tego w internetowych serwisach mapowych.
Przeprawę zamknięto w sierpniu 2010 r., gdy podpory mostu podmyła wysoka woda. Najpierw most zamknięto dla ciężarówek, później dla samochodów, a na koniec także dla pieszych i rowerzystów. Pod koniec zeszłego roku ogłoszono przetarg na odbudowę mostu. Ponoć ma być gotowy do końca br. Objazd przeprawy jest dosyć kłopotliwy i prowadzi przez Sochaczew. Z mojego krótkiego badania wynika, że na razie zamknięcie przeprawy odnotowano tylko na Uzupełniającej Mapie Polski.



poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Tego się nie spodziewałem


Łoś, sarna, lis, krowa - spotkanie m.in. takich zwierząt w Puszczy Kampinoskiej nie powinno nikogo dziwić. Ale to, co zobaczyłem dziś, mimo że pospolite, wprawiło mnie w niemałą konsternację.
Widoczne na zdjęciu owieczki przyłapałem na skubaniu trawy na niebieskim szlaku pomiędzy Zaborowem Leśnym a Mariewem. A może Wy też mieliście już okazję spotkać te zwierzęta?