sobota, 9 czerwca 2012

W Wyszogrodzie staną wiatraki?


W Wyszogrodzie i okolicach panują dobre warunki do stawiania siłowni wiatrowych. Czy jednak nie są one szkodliwe dla środowiska i okolicznej ludności? Co na to ekolodzy? Polecam wywiad z burmistrzem Wyszogrodu poświęcony tym zagadnieniom.
W Wyszogrodzie planowana jest inwestycja w farmę wiatrową. Jaki jest Pana stosunek do tego projektu?
O tym, że północne Mazowsze, a zwłaszcza część powiatu płockiego, ma wybitnie sprzyjające warunki do lokalizacji siłowni wiatrowych, wiedzieliśmy od dawna. Prowadzone były bowiem gruntowne badania róży wiatrów przez pracowników instytutów naukowych. Ważniejszą sprawą wszakże od warunków naturalnych są inwestorzy oraz akceptacja społeczna projektu. Od wielu lat ekolodzy prowadzą aktywną kampanię antywiatrakową, przez co rykoszetem trafia to do szerokiego ogółu – przez niektórych przyjmowane są ich tezy bezkrytycznie. Trzeba było czasu i perswazji, aby zrozumieć intencje budowania siłowni tego typu oraz korzyści, jakie ona przynosi. 

Więcej w serwisie Sochaczewianin.pl

piątek, 8 czerwca 2012

Najbardziej mokry szlak w Puszczy Kampinoskiej


Jeśli gdzieś w Kampinosie stoi woda w bagnie, to na pewno tam. Mowa o szlakach niebieskim i zielonym biegnącym z Zaborowa Leśnego w kierunku Zaborowa i Ławskiej Góry. Postanowiłem sprawdzić, jak wygląda sytuacja na tym szlaku w tym, nieco suchszym niż poprzedni, roku.
Jak widać na zdjęciach poniżej, woda oczywiście stoi, choć jest jej zdecydowanie mniej, niż bywało w dwóch ostatnich latach. Do tego szlak mocno zarósł, ale to jest normalne o tej porze roku. Za kilka tygodni dojdzie tu mnóstwo pokrzyw, przez które będzie się można przedrzeć jedynie w długich spodniach.

Szlak ten czasem wydaje się być dowodem na zakrzywienie czasoprzestrzeni. Teoretycznie ma tylko 1,1 km, czyli jego pokonanie powinno zająć 15 minut pieszo i 5-10 minut na rowerze. Ci, którzy tam byli, wiedzą jednak, że tak szybko nie da się pokonać tego dystansu. Na drodze stoją bowiem liczne gałęzie, konary, kałuże, bajora, strumienie i Bóg wie, co jeszcze. Tym niemniej jest to jeden z najpiękniejszych i najbardziej klimatycznych szlaków w całej Puszczy.

Zapraszam do krótkiej fotorelacji!

wtorek, 5 czerwca 2012

Przegląd prasy: zamkną drogę do Kampinosu


Czy droga numer 580 na czas remontu przez Kampinos i Wiejcę zostanie całkowicie zamknięta? – Tak chce wykonawca, żeby szybciej uporać się z pracami. Ale dla mieszkańców to wcale nie musi być dobre rozwiązanie – mówi wójt Kampinosu. 

Czytaj więcej...

Kanał Łasica: czyścić czy nie czyścić?


W internecie ruszyła akcja zbierania podpisów ws. podjęcia działań związanych z udrożnieniem kanałów melioracyjnych na terenie Puszczy Kampinoskiej, a zwłaszcza kanału Łasica.
Sprawa nie jest nowa. Problem wysokich stanów wód gruntowych był szczególnie dotkliwy w zeszłym roku, w tym jest już o wiele lepiej, o czym można przekonać się na Kampinoskich bagnach. Jak czytamy w petycji:

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że zalane piwnice w naszych domach oraz hektary terenów uprawnych to efekt nie tylko obfitych opadów, ale głownie zaniedbań instytucji odpowiedzialnych za drożność Łasicy. Zaprotestujmy wspólnie, jak to zrobiły już stowarzyszenia mieszkańców zalanych terenów mieszkalnych z Kaliszek, Adamówka, Brzozówki i Sowiej Woli Folwarcznej. Tylko akcja zakrojona na szeroką skalę może uratować nas przed przekształceniem naszych ogródków w bagna!

O sprawie pisałem już nie raz (wywołując spore emocje), więc tym razem powstrzymam się od dłuższych komentarzy. Zastanawia mnie tylko, dlaczego mimo tych kłopotów, ludzie dalej osiedlają się w sąsiedztwie bagien. Ba! W ostatni weekend zauważyłem budowę domu w okolicach wsi Brzozówka… na terenie KPN! Zabagnionym! Jestem ciekaw, czy ten pan/pani będzie zaskoczony, jak pewnego mokrego roku go zaleje. Warto jeszcze dodać jedną rzecz… faktycznie w zeszłym roku poziom bagien był wyjątkowo wysoki. Ale to i tak „małe miki” w porównaniu do tego, co się działo tutaj przez II wojną światową. Kto nie wierzy, odsyłam do audycji radiowej.

Co do samej petycji, to zastanawia mnie, na ile wysoki poziom wód spowodowany jest zatkanym kanałem, a na ile zamkniętymi jazami… ale hydrologiem nie jestem, więc się nie znam.

Tak czy inaczej, to kolejna z wielu odsłon konfliktu bagiennego na linii mieszkańcy otuliny – KPN. I na pewno nie ostatnia.

Petycja

niedziela, 3 czerwca 2012

Na szlaku: zagubiony szlak i nowa ścieżka rowerowa



Na dzisiejszej wycieczce natrafiłem na dwa ciekawe elementy – szlak pieszy którego nie widać w terenie oraz nowe ścieżki rowerowe.
Pierwsza rzecz dotyczy okolic pomiędzy miejscowością Stara Dąbrowa a Kanałem Zaborowskim na żółtym szlaku. W zasadzie to już kilka razy tamtędy jechałem, ale nigdy nie udało mi się przejechać tego krótkiego odcinka całkowicie zgodnie ze znakami. Problematyczny jest przede wszystkim odcinek wzdłuż małego kanału równoległego do Zaborowskiego. Jak wygląda, można zobaczyć na zdjęciu. Można się tam dopatrzyć, że być może kiedyś była tam ścieżka, ale dawno nie użytkowana przez rolników efektywnie zarosła. Sprawę utrudnia kiepskie oznakowanie szlaku. Jeśli ktoś z KPN-u mnie czyta, to apeluję uprzejmie o zwrócenie uwagi na ten odcinek – można na nim albo zmienić przebieg szlaku bez szczególnej utraty na jego atrakcyjności (a ta jest duża), albo wyciąć trawę. Swoją drogą to nie jest to jedyny zarośnięty szlak w KPN, ale o tym innym razem…

Drugą sprawą są nowe ścieżki rowerowe. Już od ponad roku liderem w ich budowie jest gmina Czosnów i należą się jej za to serdeczne gratulacje. Najnowszy odcinek biegnie z Sowiej Woli Folwarcznej w kierunku Adamówka (być może był on już gotowy znacznie wcześniej, ale mnie na nim jeszcze nie było J), a więc na trasie do Górek. To dobra wiadomość przede wszystkim dla rodziców z dziećmi, dla których jazda wraz z samochodami do duże ryzyko. Szkoda w tym wszystkim, że gmina Czosnów nie narzuciła sobie jednolitych standardów budowy ścieżek rowerowych: w okolicach Janówka jest asfalt na poziomie jezdni, w okolicach Czosnowa – asfalt na poziomie chodnika, a w okolicach Sowiej Woli jest najgorsze z możliwych rozwiązań, czyli kostka brukowa. Zachęcam władze Czosnowa i innych gmin do stosowania rozwiązania z Janówka. Inaczej rowerzyści po prostu nie będą używać ścieżki, jak to ma miejsce na drodze wojewódzkiej z Leszna do Warszawy. A szkoda by było pieniędzy…