środa, 21 listopada 2012

Wędkarze nad jeziorem Tomczyn: kłusownicy czy hobbyści?


Poniżej list jednego z czytelników:

Mam pytanie dotyczące okolic Leszna, a dokładnie jeziora Tomczyn. Ostatnio bywam tam często i widzę wędkarzy na dzikich stanowiskach, spotkałem też 2 panów ze sporymi zwojami drutów. Chcę się dowiedzieć, czy w tym miejscu – mimo że jest to obszar puszczy – połów jest dozwolony (do tego dochodzi jeszcze zaśmiecanie). No i gdzie kłusownictwo można zgłosić, by zostały podjęte jak najszybsze działania.
Na tyle, na ile mogę, odpowiem. Ale jeśli ktoś z czytelników wie coś więcej, zapraszam do komentowania.

Czy łowienie ryb jest tam legalne? To zależy od tego, czy to prywatny teren. Generalnie większość Puszczy Kampinoskiej to tereny państwowe, ale wciąż jest jeszcze tam sporo gruntów prywatnych. Jak jest z jeziorem Tomczyn, nie mam pojęcia.

Na pewno warto zasygnalizować problem władzom Kampinoskiego Parku Narodowego. Niedawny przypadek ze styropianem pokazuje, że na reakcję strażników można liczyć. Zasieję jednak nieco defetyzmu – wspominając niedawną inwazję grzybiarzy na Puszczę Kampinoską, nie wydaje mi się, że problem wędkarzy (o ile ich działalność łamie prawo) da się szybko i łatwo rozwiązać. Ale próbować warto.

poniedziałek, 19 listopada 2012

Park narodowy to czy wysypisko śmieci?


Czytelnik "Gazety Stołecznej" natknął się w okolicach wsi Truskawka na nielegalne składowisko styropianu. O fakcie tym natychmiast poinformował władze Kampinoskiego Parku Narodowego i policję w Czosnowie. Nim jednak ktokolwiek zdążył zareagować (a zajęło to kilka dni), ktoś zdążył te niebezpieczne odpady podpalić.

Przedstawiciele KPN-u rozkładają ręce, tłumacząc, że nie mogli zareagować szybciej, bo wysypisko znajdowało się na prywatnym terenie. Poza tym robią, co mogą, by utrzymać park w czystości, a to niestety syzyfowa praca. Sprawa zakończyła się mniej więcej szczęśliwie – to, co nie spłonęło, zostało przez park uprzątnięte.

Więcej o tej bulwersującej sprawie na internetowych stronach "Gazety Stołecznej"

Późny listopad w Puszczy Kampinoskiej




Za oknem szaro i buro, dzień krótki, Słońca niewiele, po „złotej polskiej jesieni” pozostało już tylko wspomnienie. Czy to oznacza, że miłośnicy ładnych krajobrazów nie mają czego szukać w Puszczy Kampinoskiej?
Odpowiedzią niech będą zdjęcia z weekendowej wycieczki:



P.S. Kilka postów temu zwracałem się z pytaniem o stan remontu drogi wojewódzkiej Kampinos-Leszno. Jako że nie przyszła żadna odpowiedź, sam postanowiłem sprawdzić, jak się rzeczy mają. Otóż na odcinku Wilkowa Wieś-Leszno droga była teoretycznie zamknięta z objazdem przez Czarnów. Ale żaden kierowca nic sobie z tego nie robił, a na przedmiotowym fragmencie leżał równy asfalt. Odciek Wilkowa Wieś-Kampinos od bodaj dwóch lat wciąż wyczekuje natomiast remontu.