poniedziałek, 30 grudnia 2013

Rok 2013: co najczęściej czytaliście o Puszczy Kampinoskiej

Pod koniec grudnia wszystkim zbiera się na podsumowanie roku, więc i ja nie będę gorszy. Na szczęście mijający rok obył się w Puszczy bez spektakularnych wydarzeń – powodzi, susz, katastrofalnych zanieczyszczeń środowiska. Powodów do otwierania korków od szampana też chyba nie było. Rok podsumujmy więc przeglądem 10 najczęściej czytanym newsów na blogu (a opublikowałem ich w tym roku 134):

1. Duchna droga, czyli gdzie straszy w Kampinosie
2. Którędy pojedzie kolejka do Kampinosu?
3. Na grzyba ten zakaz?
4. Wraca pomysł trasy S7 przez Puszczę
5. KPN ostrzega przed zwiedzaniem Atomowej Kwatery Dowodzenia
6. W Puszczy Kampinoskiej będzie 10 domów mniej
7.  13 lat w Puszczy Kampinoskiej: ile lasów ubyło? ile przybyło? 
8. Kolejowa Puszcza Kampinoska. Część 3,5, czyli errata palmirska
9. Po Wiśle będzie kursować wyszogrodzki tramwaj wodny
10. O sejmowym wystąpieniu słów kilka

Powstanie kolejna kampinoska galeria

Tydzień temu pisałem o pracach budowlanych przy galerii handlowej Tesco przy ul. Arkuszowej w Warszawie (okolice polany Opaleń). Jadąc dziś przez Laski zobaczyłem baner informujący, iż wkrótce w okolicy Puszczy Kampinoskiej powstanie kolejna galeria.

Nowa inwestycja to "Pasaż Izabelin" – jak sama nazwa wskazuje, powstanie w Izabelinie, a konkretnie na rogu ulic Matejki i Krasińskiego (kilkaset metrów od dyrekcji KPN-u). Nie ma się jednak co obawiać, budynek na szczęście nie będzie wielki – w planach jest 2-kondygnacyjny budynek i 35 miejsc parkingowych. Na razie inwestor poszukuje najemców i nie informuje o planowanym terminie oddania pasażu do użytku.
Ale co innego jest w tej inwestycji interesującego. Na stronie pasażu można znaleźć informację, że obecnie w gminie Izabelin mieszka 10,5 tys. mieszkańców, a przez najbliższe 6 lat może ich przybyć nawet 6,5 tysiąca! Ciekawe, gdzie się pomieszczą...

piątek, 27 grudnia 2013

O ważnej granicy biegnącej kiedyś przez Puszczę Kampinoską

Czy wiecie, że... jeszcze stosunkowo niedawno przez sam środek Puszczy Kampinoskiej biegła granica o znaczeniu międzynarodowym?

Chodzi o granicę pomiędzy Generalnym Gubernatorstwem a III Rzeszą. Oczywiście, wyznaczono ją w trakcie drugiej wojny światowej, a konkretnie jesienią 1939 roku. Jak widać na niemieckiej mapie poniżej, biegła ona od Wisły wzdłuż drogi z Łomnej w kierunku Palmir. Za szosą gdańską odbijała na zachód i biegła w okolicy granicy lasu. Przez większość Puszczy Kampinoskiej biegła dalej wzdłuż kanału Łasica. Odbijała od niego na południe dopiero w okolicach Bromierzyka.

Niemiecka mapa 1:300 000, arkusz "Warschau" z 1943 r. (źródło: MapyWIG.org)

Była to pod wieloma względami granica nietypowa. Trudno ją bowiem nazwać granicą między dwoma państwami. GG była przecież terytorium zależnym od III Rzeszy, tzw. jednostką administracyjno-terytorialną. Ale z drugiej strony – jak można przeczytać na Wikipedii:
Generalne Gubernatorstwo, chociaż uzależnione całkowicie od Rzeszy Niemieckiej, posiadało pewne cechy odrębności w sferze administracji, gospodarki i finansów – oddzielone było granicą celną i dewizową, posiadało własną walutę, działał nowo utworzony Bank Emisyjny w Polsce, który w Krakowie drukował nominalnie polskie pieniądze, tzw. młynarki. Generalne Gubernatorstwo posiadało również własny rząd, który był organem doradczym i wykonawczym Generalnego Gubernatora. Na czele rządu przez cały okres okupacji stał Josef Bühler. Utrzymywanie takiego specyficznego ustroju prawnego na terenie Gubernatorstwa nie jest do końca wyjaśnione.
Jak można przeczytać w przewodniku Lechosława Herza po Puszczy Kampinoskiej, przez granicę tę szmuglowano w tym regionie wiele towarów. Można się domyślać, że po prostu lasy te były dogodnym miejscem, by niezauważonym przemknąć do GG lub z niego uciec. Według cytowanych przez Lechosława Herza informacji, szczególnie dogodnym miejscem do przemytu była miejscowość Górki. Szmuglowano m.in. żywność z III Rzeszy do cierpiącej głód Warszawy, choć zdarzały się nawet i takie przypadki, że przez granicę przemykały dzieci na naukę religii do pobliskiego Kampinosu! Niestety, wielu osobom nie udało się przekroczyć kanału – ginęli bowiem od kul wroga.

niedziela, 22 grudnia 2013

Kampinoskie Tesco, betonowa zagadka i prymasowska wystawa, czyli świąteczny przegląd wydarzeń

1. Kampinoskie Tesco
W poprzednim przeglądzie wydarzeń pisałem o zagadkowej budowie przy ul. Arkuszowej, jakieś 500 metrów na południe od zjazdu w kierunku parkingu przy polanie Opaleń. Przypuszczałem, że zapewne będzie to jakieś osiedle mieszkaniowe lub blok, wszak miejsce na tego typu inwestycję jest nienajgorsze. Dziś sprawdziłem, co napisano na tablicy informacyjnej, i się zaskoczyłem. Okazuje się, że powstaje tam... pawilon handlowy, a inwestorem jest Tesco.

2. Betonowa zagadka
Dziś, jadąc czerwonym szlakiem pomiędzy Zamczyskiem a Sosną Powstańców w Górkach natrafiłem na takie oto coś dziwnego. Wzdłuż szlaków ułożone były sterty betonowych płyt. Po co? Nie mam pojęcia. Może ktoś z czytelników coś wie?

3. Prymasowska wystawa
„Prymas Polski kardynał Józef Glemp – Przyjaciel Puszczy Kampinoskiej”: pod takim hasłem otwarto w tym tygodniu wystawę w Dyrekcji Kampinoskiego Parku Narodowego w Izabelinie. Ekspozycja składa się z 60 barwnych fotografii, na których uchwycono najważniejsze momenty z wizyt Prymasa Polski w Kampinoskim Parku Narodowym.  Wstęp na wystawę jest bezpłatny. Ekspozycja czynna jest do końca stycznia  2014 r.– w dni powszednie w godz. 8 – 15 oraz w weekendy w godz. 10 – 16.

4. Świąteczna Puszcza
A na koniec składam wszystkim czytelnikom życzenia spokojnych Świąt! Przy okazji polecam odejść od stołu i zajrzeć podczas świąt do Puszczy. Wstępne prognozy mówią, że będzie dość ciepło, a do tego pojawi się słońce. Śniegu raczej nie ma się co w tym roku spodziewać. Opady białego puchu oraz mróz czekają nas ponoć na początku nowego roku.

wtorek, 17 grudnia 2013

Budżet 2014 dla KPN: więcej czy mniej

Sejm uchwalił w zeszłym tygodniu projekt ustawy budżetowej na rok 2014. Jak zwykle znalazł się w nim także zapis dotyczący planu finansowego Kampinoskiego Parku Narodowego. Co z niego wynika?

Файл:Poljskaya-zlotaya-100-1.jpgOkazuje się, że w projekcie przewidziano spory spadek zarówno przychodów i wydatków. Przewiduje się, że względem 2013 roku przychody spadną o blisko 8%. W przypadku dotacji z budżetu jest to aż spadek o 15%.

Podobnie sprawa ma się z planowanymi wydatkami. Mają one być o blisko 10% niższe niż w tym roku. Jak widać z poniższej tabeli od trzech lat mamy tendencję spadkową :(.



2012
2013
2014 (plan)
zmiana
Przychody
23,313
16,635
15,341
-7,8%
działalność własna
3,481
4,067
4,475
10,0%
dotacje z budżetu
8,958
9,706
8,21
-15,4%
Wydatki
28,519
18,297
16,576
-9,4%

Kwoty w mln zł

czwartek, 12 grudnia 2013

Szykuje się spore cięcie i sadzenie w Puszczy

Cięcia pielęgnacyjne i sanitarne, hodowla i ochrona lasu, zagospodarowanie turystyczne, ochrona zwierząt, ochrona przeciwpożarowa, oraz ochrona ekosystemów nieleśnych, wodnych, przyrody nieożywionej i gleb – to przedmiot przetargu o wartości ponad 130 tys. euro ogłoszonego właśnie przez Kampinoski Park Narodowy.

O co w nim chodzi? Między innymi o wykonywanie: trzebieży (wycinanie nadmiarowych drzew), cięć przygodnych (wynikające z nieprzewidzianych sytuacji, np. wichur), prac na pożarzyskach (oczywiście w przypadku wystąpienia pożary), czyszczenia wczesnego i późnego, zalesienia i dolesienia.  Krótko mówiąc, chodzi o różne zabiegi pielęgnacyjne.

Przetarg jest dość spory nie tylko z uwagi na wartość prac, ale także z tego względu, że obejmuje 17 leśnictw (to chyba wszystkie w KPN?). Prace te mają być wykonywane przez cały przyszły rok.

Po szczegóły odnośnie tego przetargu odsyłam do dokumentacji przetargowej.


środa, 11 grudnia 2013

Zaczną strzelać do łosi?

Od 12 lat w Polsce obowiązuje moratorium na strzelanie do łosi. Niedawne seminarium w Malinówce na Podlasiu poświęcone populacji tego zwierzaka, będącego zresztą symbolem Kampinoskiego Parku Narodowego, wskazuje, że wkrótce może się to zmienić.

Miejsce wybrano nieprzypadkowo. Bowiem to właśnie na Podlasiu populacja łosia jest największa w kraju. Pozwolę sobie przytoczyć kilka zdań z relacji z tego wydarzenia opublikowanych na stronie Lasów Państwowych:

Poruszono także problem bardzo poważnych szkód wyrządzanych przez łosie w lasach i uprawach rolnych oraz związanych z tym olbrzymich kosztów ponoszonych na zabezpieczanie upraw przed zwierzyną. Przedstawiono też problem wnoszonych do sądów coraz liczniej - na skutek instytucji pozwów zbiorowych - spraw o odszkodowanie za szkody wyrządzane przez łosie w uprawach rolnych i lasach prywatnych i ponoszonych przez Skarb Państwa z tego tytułu wysokich kosztów odszkodowań. Przedstawiciel policji mówił o wypadkach komunikacyjnych z udziałem łosi.

Grono prelegentów było różnorodne, co umożliwiło przedstawienie bardzo zróżnicowanego i kompleksowego sposobu patrzenia na prezentowane zagadnienia. Podczas dyskusji uczestnicy seminarium, reprezentujący różne grupy interesów, przedstawili swoje stanowiska. W jej toku podkreślano, że obecnie, dzięki wprowadzonemu moratorium, liczebność łosi na terenie Polski Północno-Wschodniej osiągnęła stany bardzo dobrze rokujące na przyszłość tego gatunku w Polsce, a jednocześnie umożliwiające już rozsądne łowieckie gospodarowanie nim.

Uczestnicy dyskusji podkreślali potrzebę podjęcia przez organy decyzyjne działań w tym zakresie, ponieważ obecne zagęszczenie łosi jest problemem nie tylko dla gospodarki człowieka, ale może stanowić też zagrożenie dla trwałości ekosystemów. Zwracano uwagę na to, że populacja łosi powinna być mądrze zarządzana, a wszelkie planowanie łowieckie musi cechować duża ostrożność. Powinno ono mieć miejsce przynajmniej na szczeblu rejonu hodowlanego i powinien mu towarzyszyć stały monitoring populacji.

Oczywiście dla wielu Was poglądy te mogą się okazać skandaliczne, szczególnie, jak ktoś nie pała miłością do myśliwych. Prawdą jednak jest, że na przykład w Skandynawii liczebność łosia stała się na tyle duża, że zwierze to zaczęło być tam poważnym problemem, a jedną z metod jego rozwiązywania (choć nie jedyną) jest właśnie odstrzał. Czy w Polsce, a w szczególności w Puszczy Kampinoskiej trzeba będzie sięgnąć do tych samych metod, tego nie wiem, choć mam nadzieję, że nie. Problem zapewne będzie jednak narastał.

sobota, 7 grudnia 2013

Śnieg, deweloperka w otulinie i wystawa, czyli przegląd wydarzeń z Puszczy Kampinoskiej

fot. archiwalne
1. Pierwszy powiew zimy (i to jaki)
Jak już wszyscy doskonale wiedzą, mamy za sobą pierwszy w tym sezonie atak zimy, dzięki któremu w Puszczy Kampinoskiej wreszcie zrobiło się biało. Niestety, śniegu jest wciąż na tyle mało, że jazda na nartach biegowych jest mocno utrudniona. Co się zaś tyczy orkanu, na stronie KPN nie ma na razie doniesień, żeby wyrządził on w Puszczy jakieś większe zniszczenia lub sprawił, że niektóre szlaki byłyby zablokowane.

Tymczasem od poniedziałku czeka nas odwilż. Miłośnicy biegówek muszą się więc uzbroić w cierpliwość!

2. Deweloperka w otulinie
Przy ul. Estrady pomiędzy Arkuszową a polaną Opaleń ruszyła jakaś spora inwestycja. Pokaźny kawałek terenu ogrodzono, a na placu budowy już pracują koparki.

Co tam powstaje? Na razie brak informacji. Zgaduję, że pewnie osiedle mieszkaniowe. Miejsce do mieszkanie jest tam niezłe, choć gęstniejąca zabudowa wokół Puszczy wcale mnie nie cieszy.

3. Pół wieku KPN na zdjęciach, tym razem w stolicy
Wystawa fotografii z okazji 50-lecia Kampinoskiego Parku Narodowego trafia w kolejne miejsce. Tym razem można ją oglądać w Klubie Wojskowej Akademii Technicznej przy ul. gen. Sylwestra Kaliskiego 25a na warszawskim Bemowie. Plenerowa wystawa potrwa do 20 grudnia.

4 Powstanie kolejna ścieżka dydaktyczna
Ścieżki dydaktyczne wyrastają w Puszczy Kampinoskiej jak grzyby po deszczu. Jeszcze w zeszłym tyogdniu donosiłem o planach budowy ścieżki w okolicach Brochowa. Teraz rozstrzygnięto przetarg na jej budowę w Granicy (gm. Kampinos). Ma ona powstać kosztem 21 tys. zł. Jak napisano w dokumentacji, ścieżka ma powstać do połowy stycznia przyszłego roku, będzie liczyć 4 km długości i 20 przystanków.

wtorek, 3 grudnia 2013

Zielone płuca Warszawy: prawda czy fałsz?

Sporo czytam w internecie opinii, że Puszcza Kampinoska to "zielone płuca Warszawy". W sumie wydaje się to logiczne i intuicyjne. Ale czy surowe liczby potwierdzają, że w Puszczy Kampinoskiej faktycznie powietrze jest dużo czystsze niż np. w Warszawie? Odpowiedź przynosi raport Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska w Warszawie pt. "Roczna Ocena Jakości Powietrza w województwie mazowieckim. Raport za rok 2012".

Zamiast się o nim nadmiernie rozpisywać, lepiej pokażę zamieszczone tam wykresy. Na każdym z nich pokazane jest stężenie wybranych substancji na kilku mazowieckich stacjach. Jedna z nich znajduje się w Granicy w gminie Kampinos.

Stężenie dwutlenku azotu

Stężenie ozonu 

Stężenie pyłów PM10 

Liczba dni, gdy poziom PM10 był przekroczony

Jakie z tego wszystkiego płyną wnioski? Nie licząc ozonu, który na całym Mazowszu ma zbliżone stężenie, we wszystkich przypadkach na stacji w Granicy notowane były jedne z najniższych stężeń szkodliwych substancji w powietrzu! W tej beczce miodu jest jednak łyżka dziegciu. Jak napisano w raporcie, niestety na wszystkich stacjach notowane są przekroczenia normy, także w Puszczy Kampinoskiej. Tak czy inaczej, jadąc do "Kampinosu", mamy sporą szansę, że wdychamy najczystsze powietrze na Mazowszu. 

czwartek, 28 listopada 2013

Kampinoski przegląd wydarzeń, czyli: smród, seminarium i ścieżka

1. Tu na razie jest wysypisko, ale będzie... wciąż wysypisko
Wysypisko Radiowo zwane także górką śmieciową – ten widok zna wiele osób. Niestety wiele osób zna także ten smród. Były plany, by powstał tam stok narciarski z wyciągami, ale okazuje się, że właściciel terenu stara się, aby przeznaczenie terenu nadal pozostało to samo... przynajmniej do 2016 roku! Okoliczni mieszkańcy mają już jednak na tyle dosyć tego smrodu, że zainicjowali protest.
Więcej o tej bulwersującej sprawie pisze portal TVN Warszawa.

2. Uwaga na łosie!
"Jesień jest doskonałą porą, żeby podglądać życie napotkanych po drodze łosi. Chociaż te zwierzaki należą do największych wśród jeleniowatych, są niegroźne, ale też mają sobie za nic obecność człowieka, po prostu się nas nie boją. Wrogiem łosia numer jeden jest wilk (ewentualnie kłusownicy), panuje nawet pogląd, że uciekając przed tym drapieżnikiem, trafia w pobliże dróg, gdzie niebezpieczeństwo stwarzają z kolei kierowcy. A problem wypadków samochodowych z udziałem łosi, szczególnie jesienią, jest poważny, ich liczba oscyluje w okolicach stu każdego roku. Jesień to czas wzmożonej migracji dzikich zwierząt, nie tylko łosi, które szykują zapas tkanki tłuszczowej na zimę, szybciej zapadający zmrok stwarza okazję do wędrówek w poszukiwaniu jedzenia. Na pobocza dróg łosie przyciąga również smak soli, którą ochoczo zlizują z asfaltu, klęcząc przy tym na dwóch przednich nogach, co wygląda dość zabawnie."
Więcej na Podroze.Gazeta.pl

3. Będą nowe ścieżki dydaktyczne
Wkrótce w Wilczach Tułowskich w gminie Brochów powstanie ścieżka dydaktyczna. To efekt rozeznania rynku przeprowadzanego przez Kampinoski Park Narodowy. Z jednej strony to bardzo fajnie, ale z drugiej zwróćmy uwagę, że wygrała oferta za 5 tys. zł, podczas gdy pozostałe trzy opiewały na 12-35 tys. zł. Wiele po tej ścieżce się więc nie spodziewajmy.

Być może lepiej będzie z inną ścieżką dydaktyczną, która dopiero jest w planach. KPN ogłosił rozeznanie rynku na budowę ścieżki w Granicy (gm. Kampinos). Miałaby ona składać się z 20 przystanków i powstać do połowy stycznia 2014 r.

4. O kampinoskiej turystyce w Izabelinie
Kampinoski Park Narodowy zaprasza na seminarium. Tym razem tematem będzie "Turystyka w KPN i jego otulinie w opinii poszczególnych grup interesu". Rozpoczęcie 4 grudnia o 10:30.



5. Darowizna zamiast biletów wstępu?
Jak przypomina na swojej stronie Kampinoski Park Narodowy, za wstęp na ten teren nie są pobierane opłaty, choć zgodnie z prawem mogły by być. "Chętnie natomiast przyjmiemy dobrowolne wpłaty, darowizny i datki na cele związane z ochroną przyrody, udostępnianiem i edukacją".
Wpłaty można dokonywać na konto bankowe parku:
Kampinoski Park Narodowy
ul. Tetmajera 38
05-080 Izabelin
Nr rachunku: 77 1130 1017 0020 1381 5620 0004

poniedziałek, 25 listopada 2013

Huhuha. gdzie ta zima zła

Pierwszy atak zimy przeszedł przez sporą część Polski, choć Puszczę Kampinoską akurat ominął. Ale to tylko kwestia czasu nim i na Mazowszu zrobi się biało. Warto się na tę okazję przygotować, by w ciekawy sposób spędzić ten mroźny czas w Puszczy Kampinoskiej!

A może tegoroczny sezon zimowy wykorzystać jako okazję do rozpoczęcia przygody z nartami biegowymi? Tylko jak? Ano, można to zrobić na dwa sposoby. Po pierwsze, kupując sobie narty. Taki nowy zestaw to jednak minimum kilkaset złotych. Ale można też kupić używane. W internecie taki komplet wraz z butami można nabyć już za mniej niż 100 zł! Oczywiście pamiętajmy, że dopóki sezon się jeszcze na dobre nie rozkręcił, ceny powinny być jeszcze nieco niższe. Warto więc już teraz pomyśleć o takim zakupie.

Drugie rozwiązanie to wynajem nart. Dotychczas w Puszczy Kampinoskiej niestety brakowało miejsc wypożyczających narty biegowe. Najbliższe, wedle mojej wiedzy, znajdowało się na Młocinach, przy parkingu obok pobliskiego lasu. Ale od tego sezonu się to zmieni! Baza Turystyczna "Dzika Fasola" w Truskawiu (położona na zachód od pętli autobusowej) otwiera wypożyczalnię nart. – Będzie 20 nowych kompletów nart firmy Alpina, dostawa spodziewana pod koniec listopada. Wypożyczalnia będzie czynna codziennie (wtedy, kiedy będą warunki śniegowe) w godz. 9.00-20.00 – informuje mnie przedstawiciel Bazy. Ceny poniżej:

Cennik za wypożyczenie kompletu:
narty + buty + kijki
weekendy i dni świąteczne w godz. 9-15
pierwsze 1,5 h
25 zł
każda następna godzina
15 zł
cały dzień
50 zł
weekend
95 zł
weekendy i dni świąteczne 15.00 - 20.00 oraz dni robocze
pierwsze 1,5 h
15 zł
każda następna godzina
10 zł
cały dzień
35 zł
dodatkowe usługi
czołówka
5 zł/dzień
kijki
5 zł/dzień

A kiedy będzie można ruszyć z nartami na szlak? To na razie trudno powiedzieć. W ciągu najbliższych dwóch tygodni mamy mieć ponoć huśtawkę pogodową. Raz będzie deszcz, później śnieg, mróz i rozpogodzenie, a później odwilż. Czy śniegu spadnie wystarczająco dużo, by można było jeździć na nartach? W najbliższych dniach na pewno takie duże opady nie są spodziewane.

PS. Jeśli znacie inne wypożyczalnie nart w Puszczy Kampinoskiej i okolicach, dajcie znać na p.kampinoska /malpka/ gmail.com

piątek, 22 listopada 2013

"Szwendak" odnowił kolejny kamień



To już czwarty odnowiony kamień w Kampinoskim Parku Narodowym i drugi w tym roku. Paweł i Marlena Szewczykowie z Klubu Przyjaciół Puszczy Kampinoskiej "Szwendak" tym razem postanowili przywrócić blask kamieniowi upamiętniającemu Andrzeja Zboińskiego – "taternika, himalaisty, prezesa mazowieckiego klubu górskiego Matragona, pomysłodawcy i organizatora maratonów pieszych w Puszczy Kampinoskiej w latach 1974-2005", jak można przeczytać na wyczyszczonej tablicy. Przystępując do pracy, oczywiście uzyskano zgodę dyrekcji KPN oraz Klubu Matragona, PTTK i rodziny Andrzeja Zboińskiego.

Szwendakowi gratulujemy kolejnego sukcesu! Ale to z pewnością nie koniec jego pożytecznej działalności. – Może ktoś z czytelników ma pomysł na nowe odnowienia w przyszłym roku. czekamy na propozycję na 2 kolejne pomniki  pytają się Paweł i Marlena.

Dla niezorientowanych – kamień ten leży na rozdrożu zielonego i czerwonego szlaku obok Dziekanowa Leśnego.

środa, 20 listopada 2013

W weekend zmiany w liniach autobusowych do Wólki Węglowej i Truskawia!

W związku z przebudową ul. Wólczyńskiej na odc. Tytułowa – Popiela, od dn. 22.11.2013 r. od ok. godz. 10:00 (autobusy linii nocnych od nocy 22/23.11.2013 r.) do dn. 26.11.2013 r. do ok. godz. 04:00 (autobusy linii N56, N58 do nocy 23/24.11.2013 r. włącznie, autobusy linii N91 do nocy 25/26.11.2013 r. włącznie) autobusy linii 110, 701, 708, 712, N56, N58, N91 zostają skierowane na poniższe trasy objazdowe:

110
w obu kierunkach
od skrzyżowania Arkuszowa/Wólczyńska: Wólczyńska – Opłotek – Palisadowa – Wóycickiego – Żubrowa – Dzierżoniowska – Pułkowa – Trasa Mostu Skłodowskiej-Curie  – Nocznickiego – Kasprowicza – Sokratesa – Wólczyńska i dalej swoją trasą;

701
w obu kierunkach
od skrzyżowania Wóycickiego/Palisadowa: Wóycickiego – Żubrowa – Dzierżoniowska – Pułkowa – Trasa Mostu Skłodowskiej-Curie – Nocznickiego – METRO MŁOCINY;

708, 712
w obu kierunkach
od skrzyżowania 3 Maja/Estrady/Arkuszowa: Estrady – Wólczyńska – Wóycickiego – Żubrowa – Dzierżoniowska – Pułkowa – Trasa Mostu Skłodowskiej-Curie – Nocznickiego – METRO MŁOCINY;

N56
w kierunku krańca ZACHODNIA
od pętli METRO MŁOCINY: Nocznickiego – Trasa Mostu Skłodowskiej-Curie – Pułkowa – Dzierżoniowska – Żubrowa – Wóycickiego – Wólczyńska – Estrady i dalej swoją trasą;
w kierunku krańca METRO MŁOCINY
od skrzyżowania Estrady/Wólczyńska: Wólczyńska – Wóycickiego – Pułkowa – Trasa Mostu Skłodowskiej-Curie – Nocznickiego – METRO MŁOCINY;

N58
w kierunku krańca SKIBIŃSKIEGO
od pętli METRO MŁOCINY: Nocznickiego – Trasa Mostu Skłodowskiej-Curie – Pułkowa – Dzierżoniowska – Żubrowa – Wóycickiego – Wólczyńska – Estrady – 3 Maja i dalej swoją trasą;
w kierunku krańca METRO MŁOCINY
od skrzyżowania 3 Maja/Estrady: Estrady – Wólczyńska – Wóycickiego – Pułkowa – Trasa Mostu Skłodowskiej-Curie – Nocznickiego – METRO MŁOCINY;
N91
w obu kierunkach
od skrzyżowania Wólczyńska/Nocznickiego: Nocznickiego – METRO MŁOCINY.

Jednocześnie uruchamia się nocną linię zastępczą Z91, kursującą na trasie:
METRO MŁOCINY – Nocznickiego – Trasa Mostu Skłodowskiej-Curie – Pułkowa – Dzierżoniowska – Żubrowa – Wóycickiego – Wólczyńska – Estrady – Dziekanowska – CM.PÓŁNOCNY-BRAMA ZACH. – Dziekanowska – Estrady – Arkuszowa – Wólczyńska – Wóycickiego – Pułkowa – Trasa Mostu Skłodowskiej-Curie – Nocznickiego – METRO MŁOCINY

Kursowanie ww. linii (oprócz N56 i N58) wg. specjalnych rozkładów jazdy.

W zespole przystankowym CM.PÓŁNOCNY – BRAMA GŁ. na powyższych trasach objazdowych linii 110, 708 i 712 obowiązują przystanki 01 i 02 jako warunkowe (na żądanie) oraz 04 i 06 jako stałe (wspólne z przystankami linii 409 i 701). Dla linii Z91 w tym zespole obowiązują jedynie przystanki 01 i 02 jako warunkowe (na żądanie).
W zespole przystankowym CM.PÓŁNOCNY – BRAMA PŁD. na powyższych trasach objazdowych linii 708, 712 obowiązują przystanki 01, 02 jako stałe. Dla linii Z91 w tym zespole obowiązują przystanki 01 i 02 jako warunkowe (na żądanie).

Jednocześnie uruchamia się funkcjonowanie przystanków:
MOŚCISKA 53, zlokalizowany przy ul. Estrady w kierunku ul. Arkuszowej, przed skrzyżowaniem z ul. 3 Maja/Arkuszowa, obowiązujący jako stały dla autobusów linii 708, 712;
MOŚCISKA 54, zlokalizowany przy ul. Estrady w kierunku ul. Wólczyńskiej, za skrzyżowaniem z ul. 3 Maja/Arkuszowa, obowiązujący jako stały dla autobusów linii 708, 712;
TYTUŁOWA 51, zlokalizowany  przy ul. Wólczyńskiej w kierunku ul. Rokokowej, za skrzyżowaniem z ul. Arkuszową, obowiązujący jako warunkowy (na żądanie) dla autobusów linii 110 i Z91;
TYTUŁOWA 52, zlokalizowany  przy ul. Arkuszowej w kierunku ul. Estrady, za skrzyżowaniem z ul. Wólczyńską, obowiązujący jako warunkowy (na żądanie) dla autobusów linii 110.

Ponadto zawiesza się funkcjonowanie przystanków:
POPIELA 01;
TYTUŁOWA 01, 02.

Letni konkurs fotograficzny rozstrzygnięty!


Druga edycja fotograficznego konkursu organizowanego przez Kampinoski Park Narodowy jest już rozstrzygnięta. Tematem pierwszej była wiosna, a drugiej - jak łatwo zgadnąć - lato. Nagrodzone zdjęcia można zobaczyć na stronie KPN: [wiosna] [lato].

Na pierwszą edycję nadesłano siedem zdjęć, na drugą - dziewięć. Szkoda że tak mało, ale dobrze, że mamy tendencję rosnącą. Tematem kolejnej edycji jest oczywiście jesień, a więc pora, gdy Puszcza Kampinoska jest szczególnie pięknym obiektem do fotografowania. Zachęcam więc do udziału w konkursie. Prace można nadsyłać do 10 stycznia.
Regulamin konkursu

wtorek, 19 listopada 2013

Samoloty, skwerki i kolejki, czyli przegląd wydarzeń z Puszczy

1. Więcej lotów z Modlina
Od czerwca br. przybędzie lotów z położonego niedaleko Puszczy Kampinoskiej Modlina. Swoje operacje będzie stamtąd prowadzić biuro turystyczne Itaka. Rocznie będzie stąd startowało nawet 20 tys. jej klientów. Niestety, większość z nich zapewne będzie leciało na południe, czyli nad Puszczą.

2.  Pomnik radiostacji
17 listopada br. odbyła się uroczystość z okazji 90-tej rocznicy uruchomienia Transatlantyckiej Stacji Radiotelegraficznej Babice. Z tej okazji przez babickim urzędem stanął pomnik masztu radiowego.

Przypomnijmy jej skrótową historię:
W 1923 roku, 4 lata po zakończeniu I wojny światowej, w wyniku której Polska odzyskała niepodległość po 123 latach niewoli, uruchomiono na terenie dzisiejszej gminy Stare Babice, transatlantycką radiostację nadawczą "Babice". Wybudowana w ciągu 2 lat radiostacja, której antenę nadawczą stanowiło 10 wież wysokości 126,5 m i rozstawionych na długości 4 km pomiędzy wsiami: Babice Stare i Wawrzyszewem, w okresie budowy była największą i najnowocześniejszą stacją nadawczą na świecie. Między 5 i 6 masztem zlokalizowano budynki stacji nadawczej. Zasięg sygnału był międzykontynentalny.
Radiostacja działała do 8 września 1939 roku, mimo dramatycznej obrony została zajęta przez wojska niemieckie. W czasie wojny była nadal wykorzystywana, niestety przez okupanta. W ostatnim dniu przed wycofaniem wojsk niemieckich z Warszawy, 16-go stycznia 1945 roku została wysadzona w powietrze. 

Źródło: UG Stare Babice

3. Komisja Europejska odwiedziła KPN
W dniach 6-7 listopada 2013 roku Kampinoski Park Narodowy odwiedziły przedstawicielki Komisji Europejskiej– Maja Mikosińska (oficer techniczny KE) i Anna McClintock (oficer finansowy KE), którym towarzyszył przedstawiciele Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Celem wizyty było zapoznanie się z postępami w realizacji projektu LIFE+.
Cała relacja na stronie KPN

4. Rozbudują sochaczewskie Muzeum Kolejnictwa... ale co z kolejką?
Za ponad 700 tys. zł przy sochaczewskim Muzeum Kolejnictwa ma powstać Centrum Edukacyjno-Turystyczne. Projekt jego budowy właśnie otrzymał dofinansowanie na ten cel. Jak pisze portal Sochaczewianin.pl, znajdą się tam m.in. wystawy stałe, sala multimedialna, sklep muzealny i punkt gastronomiczny. Niestety, ani słowem nie wspomniano o tym, czy w związku z tym projektem będzie przywrócone kursowanie kolejki z Sochaczewa do Tułowic na obrzeżach Puszczy Kampinoskiej. Przypomnijmy, że w tym roku były one zawieszone. 

5. Dotacje na zaborowskie skwerki
A skoro o dotacjach mowa, to załapały się na nie projekty w Zaborowie:
• „Modernizacja centrum wsi Zaborów”, którego celem jest ukształtowanie centrum wsi Zaborów poprzez uporządkowanie terenów zielonych, utworzenie chodników, ścieżek spacerowych, obsadzenie skweru roślinami wieloletnimi oraz montaż ławek, wiaty przystankowej i koszy na śmieci. Całkowity koszt to 464 824,07 zł.
• „Modernizacja budynków świetlicy wiejskiej wraz z zagospodarowaniem i ogrodzeniem terenu we wsi Zaborów”. W ramach zadania zostanie przeprowadzony remont i modernizacja elewacji, dachu stolarki okiennej i drzwiowej instalacji sanitarnych w budynkach świetlicy w Zaborowie. Całkowity koszt to 171 529,22 zł.
• „Wydanie przewodnika informacyjno – turystycznego Gminy Leszno”. Celem zadania jest przygotowanie i wydanie publikacji informacyjnej i promocyjnej dotyczącej gminy Leszno w ilości 1500 sztuk. Całkowity koszt – 11 193,00 zł.

niedziela, 17 listopada 2013

13 lat w Puszczy Kampinoskiej: ile lasów ubyło? ile przybyło?

Amerykańscy naukowcy z University of Maryland, Służba Geologiczna USA (USGS) oraz Google wspólnie przeanalizowali ponad 650 tys. zdjęć satelitarnych Ziemi z lat 2000-12 (w zasadzie to zrobił to za nich komputer), by stworzyć najdokładniejszą w historii mapę deforestacji (wylesień). Naniesiono na nią lasy, a także tereny, które w badanym okresie lasami być przestały lub też - wręcz przeciwnie - zostały zalesione.

Wnioski z oglądania tej mapy, niestety, nie są zbyt optymistyczne. Obliczenia wykazały, że od 2000 roku na całym świecie wycięto aż 2,3 mln km kw. lasów, a zasadzono tylko 800 tys. km. Całkowity bilans jest więc zdecydowanie ujemy i wynosi 1,5 mln km kw. – to mniej więcej tyle, co powierzchnia Alaski!

A jak prezentuje się na tej mapie Puszcza Kampinoska? Całkiem przyzwoicie. Można się wprawdzie doszukać obszarów, gdzie lasów nieco ubyło, ale są one niewielkie. Największy taki widoczny jest w pasie od Palmir do Mariewa. Zorientowani wiedzą, że to skutek trąby powietrznej, która przeszła tamtędy kilkanaście lat temu. Poniższą mapę dedykuję niektórym mieszkańcom otuliny, którzy nie tak dawno lamentowali, że w Puszczy Kampinoskiej odbywa się przemysłowy wyrąb lasu czy też masowe wymieranie drzew. Jak widać, nic takiego się nie dzieje...

 Wylesienia 2000-12

Ale lasy są nie tylko wycinane, ale także sadzone. Przede wszystkim na gruntach wykupionych przez Dyrekcję KPN. Są to generalnie bardzo niewielkie skrawki, ale razem sumują się w dość pokaźną powierzchnię.
 Zalesienia 2000-12

czwartek, 14 listopada 2013

Tunel, parking i twierdza, czyli przegląd wydarzeń z Puszczy

1. Jest ruina, będzie smart city
XIX-wieczna Twierdza Modlin 31 października oficjalnie przeszła w ręce poznańskiego inwestora. Spółka Konkret - właściciel poznańskiej galerii Panorama oraz kompleksu City Park - podpisała z Agencją Mienia Wojskowego akt notarialny. Z gotowymi projektami, jak zagospodarować twierdzę, firmy ustawiają się do nas w kolejce - mówią szefowie firmy Konkret, która nabyła ten zabytkowy obiekt.

Cały projekt wyniesie od 800 mln do 1 mld zł na przestrzeni 6-10 lat. Na początek inwestor wyłoży 48 mln zł na zabezpieczenie zabytków i rewitalizację terenu. Od połowy listopada naprawiane będzie poszycie dachu, równolegle będą się toczyć prace ziemne na wałach. Wymieniona ma też zostać stolarka. Budynki zostaną również zabezpieczone przed wilgocią, która ma najbardziej destrukcyjny wpływ na XIX-wieczny zabytek. W dalszej kolejności inwestor zajmie się rewitalizacją terenów zielonych.

Jak po rewitalizacji będzie wyglądała twierdza? Wciąż dokładnie nie wiadomo. Grupa Konkret planuje, by Twierdza Modlin stała się smart city, czyli inteligentnym i funkcjonalnym miastem. Projekt miałby nosić nazwę "Modlin 2.0".
Więcej

fot. K. Mikrut 05.11.20132. Rusza remont parkingu w Granicy
4 listopada ruszyły roboty budowlane związane z zagospodarowaniem parkingu. Prace obejmują m.in. przeprowadzenie robót rozbiórkowych, ziemnych oraz wykonanie konstrukcji parkingu, w tym instalacji i przyłączy wodno-kanalizacyjnych. Zakończenie tego etapu prac przewiduje się na koniec listopada b.r. Roboty budowlane związane z zagospodarowaniem polany wypoczynkowej oraz zagospodarowaniem zieleni przewidziane są na rok następny. (źródło: KPN)

3. Tunele w Puszczy Kampinoskiej?
Tytuł dziwny, ale prawdziwy. Okazuje się, że jeśli wiadomo, gdzie szukać, to w Puszczy Kampinoskiej można znaleźć tunele, a właściwie pozostałości po nich. To część dawnego składowiska broni, jakie w okresie międzywojennym powstało w okolicach obecnego cmentarza w Palmirach. Więcej zdjęć tego obiektu można znaleźć na Facebooku na profilu "Tajemnicze miejsca Puszczy Kampinoskiej".


4. Kampinos w TV
A na koniec łosiowa audycja w TVN. Trzeba włączyć film nr 2, ale jedynkę też polecam, bo jest o zbliżonej tematyce. 

niedziela, 10 listopada 2013

W Puszczy Kampinoskiej będzie 10 domów mniej


Sporo ostatnio było na tym blogu o konflikcie między mieszkańcami otuliny oraz Kampinoskiego Parku Narodowego z dyrekcją tegoż parku (a wkrótce będzie jeszcze więcej). Poniekąd z tym tematem wiąże się przetarg ogłoszony właśnie przez KPN. Jego przedmiotem jest bowiem rozbiórka 10 gospodarstw znajdujących się w KPN-ie.

Przypomnijmy tym, którzy nie wiedzą. Jednym z ważniejszych zadań parków narodowych jest wykup prywatnych gruntów, tak by było tam jak najmniej zabudowy, a jak najwięcej terenów należących do parku. Proces ten dzieje się oczywiście i w Puszczy Kampinoskiej, choć dość powoli. Pierwszą przeszkodą są mieszkańcy, którzy nie chcą sprzedawać swojej własności – albo dlatego, że cena proponowana przez Park ich nie satysfakcjonuje, albo dlatego, że po prostu nie chcą się wyprowadzać. No i na tym tle oczywiście nierzadko dochodzi do konfliktów... Druga przyczyna to brak pieniędzy, choć dzięki dotacjom unijnym jest to w ostatnich latach znacznie mniejszy problem. Realizacja programu wykupu gruntów na dzień 31.12.2012 r. przedstawia się następująco:
• wewnątrz głównego kompleksu parku wykupiono na rzecz skarbu państwa 10 800 ha, tj. ok. 78% planowanej powierzchni;
• zalesiono 4870 ha,
• do sukcesji naturalnej przeznaczono ok. 3200 ha,
• rolniczo użytkuje się ok. 800 ha (głównie w ramach dzierżaw rolnych);
• zawarto ponad 3800 aktów notarialnych;
do wykupu pozostało około 2830 ha.

Wracając do przetargu! Do rozbiórki przeznaczono 10 gospodarstw:
a) Wieś Grabina działka nr ew. 49 gmina Leszno, powiat warszawski zachodni;
b) Wieś Nowa Dąbrowa działka nr ew. 11 gmina Leoncin, powiat nowodworski;
c) Wieś Korfowe działka nr ew. 31 gmina Leszno, powiat warszawski zachodni;
d) Wieś Aleksandrów działka nr ew. 27 gmina Czosnów, powiat nowodworski;
e) Wieś Miszory działka nr ew. 156/3 gmina Brochów, powiat sochaczewski;
f) Wieś Korfowe działka nr ew. 33 gmina Leszno, powiat warszawski zachodni;
g) Wieś Rybitew działka nr ew. 25, gmina Leoncin, powiat nowodworski;
h) Wieś Wiersze działka nr ew. 94, gmina Czosnów, powiat nowodworski;
i) Wieś Famułki Królewskie dz. 34, gmina Brochów, powiat sochaczewski;
j) Wieś Famułki Królewskie działka nr ew. 35 gmina Brochów, powiat sochaczewski.
Zdjęcia wszystkich tych obiektów można znaleźć na stronie Parku (zał. 1).

Jak wynika z dokumentacji przetargowej, prace mają się zakończyć jeszcze w tym roku.
/fot. powyżej: KPN/

poniedziałek, 4 listopada 2013

Przyroda, historia i transport, czyli przegląd wydarzeń z Puszczy

Wyjątkowe groby na wyjątkowym cmentarzu
W ostatnią niedzielę odbył się pogrzeb premiera Tadeusza Mazowieckiego. Trumna z jego ciałem została pochowana na Cmentarzu Leśnym w Laskach. Przy tej okazji w "Gazecie Stołecznej" ukazał się interesujący artykuł poświęcony tej niewielkiej, acz klimatycznej nekropolii, udowadniający, że pod wieloma względami jest to miejsce wyjątkowe. Polecam nie tylko lekturę samego tekstu, ale także ładne zdjęcia. Tym, którzy zechcą odwiedzić to miejsce, wyjaśniam, że mieści się on przy ul. Brzozowej, obok Zakładu dla Ociemniałych (patrz mapa obok).

Doroczne koszenie czas zacząć!
Jeśli ktoś z was był ostatnio w Puszczy Kampinoskiej z pewnością zauważył, że – jak co roku – ruszyło koszenie łąk. "Wygolono" je np. w okolicach Truskawia, na czarnym szlaku w kierunku Palmir. Po co się to robi i dlaczego akurat teraz? Odpowiedzi udziela na swoim blogu pracownik KPN-u.

90. lat transatlantyckiej stacji
Tej jesieni mija 90. rocznica uruchomienia Transatlantyckiej Stacji Nadawczej – ta imponująca konstrukcja ciągnąca się niegdyś niemal przez całą długość dzisiejszego lasku na Bemowie zapewniała kontakt radiowy ze Stanami Zjednoczonymi. Z okazji tejże rocznicy zaplanowano obchody, które odbędą się na babickim rynku 17 listopada.  Zainteresowanych historią tej konstrukcji odsyłam do bloga pana Ireneusza Dobiecha.

Się buduje w Lipkowe
O inwestycjach drogowych w Lipkowie pisze "Babicki Portalik Internetowy". Miejscowość ta doczeka się wkrótce nowych peronów autobusowych dla obu kursujących tam linii dowozowych typu L, a także nwego chodnika prowadzącego do zabytkowego kościoła.

Się buduje także w Granicy
Kilka tygodni temu rozpoczęto remont parkingu i polany wypoczynkowej w Granicy koło Kampinosu. Na zdjęciu obok widać dotychczasowe efekty tych prac, a te powoli, ale jednak się toczą.



niedziela, 3 listopada 2013

Zmiany w kursowaniu autobusów w kierunku Izabelina

http://www.ztm.waw.pl/download/komunikatSchemat/115_wolczynska.pngW związku z przebudową ul. Wólczyńskiej na odc. Nocznickiego – Sokratesa, od ok. godz. 03.11.2013 r. od ok. godz. 23:00 do dn. 08.11.2013 r. do ok. godz. 22:00 autobusy linii 110, 701, 708, 712, N41, N91 zostają skierowane na poniższe trasy objazdowe:

110
w obu kierunkach
od skrzyżowania Arkuszowa/Wólczyńska: Wólczyńska – Opłotek – Palisadowa – Wóycickiego – Żubrowa – Dzierżoniowska – Pułkowa – Trasa Mostu Północnego – Nocznickiego – Kasprowicza – Sokratesa – Wólczyńska i dalej swoją trasą;

701
w obu kierunkach
od skrzyżowania Wóycickiego/Palisadowa: Wóycickiego – Żubrowa – Dzierżoniowska – Pułkowa – Trasa Mostu Północnego – Nocznickiego – METRO MŁOCINY;

708, 712
w obu kierunkach
od skrzyżowania 3 Maja/Estrady/Arkuszowa: Estrady – Wólczyńska – Wóycickiego – Żubrowa – Dzierżoniowska – Pułkowa – Trasa Mostu Północnego – Nocznickiego – METRO MŁOCINY;

N41
w obu kierunkach
od skrzyżowania Wólczyńska/Sokratesa: Sokratesa – Przy Agorze i dalej swoją trasą;

N91
w obu kierunkach
od skrzyżowania Wólczyńska/Sokratesa: Sokratesa – Kasprowicza – Nocznickiego – METRO MŁOCINY.

Ponadto uruchamia się nocną linię zastępczą Z91, kursującą na trasie:

Z91
METRO MŁOCINY – Nocznickiego – Trasa Mostu Północnego – Pułkowa – Dzierżoniowska – Żubrowa – Wóycickiego – Wólczyńska – Estrady – Dziekanowska – CM.PÓŁNOCNY-BRAMA ZACH. – Dziekanowska – Estrady – Arkuszowa – Wólczyńska – Wóycickiego – Pułkowa – Trasa Mostu Północnego – Nocznickiego – METRO MŁOCINY

środa, 30 października 2013

Duchna droga, czyli gdzie straszy w Kampinosie


Zapewne wielu z Was o tym już słyszało. Tak się akurat złożyło, że ja dopiero teraz dowiedziałem się o tym zjawisku, więc czym prędzej przelewam je na cyfrowy papier "ku pamięci".

Duchna droga to chyba jedno z wielu bardziej owianych legend miejsc w Puszczy Kampinoskiej – ile osób tyle opinii na jej temat. Pogłoski mówią, że straszyć zaczęło tam po II wojnie światowej, gdy niemieccy żołnierze brutalnie wymordowali w tych okolicach naszych (inni mówią, że chodzi tu o zakonnice). Od tego momentu mieszkańcy doświadczali tam dziwnych rzeczy:

  • Po zapadnięciu zmroku na drodze i w jej otoczeniu pojawiają się migoczące, białe światełka. Jest to zjawisko naturalne na obszarach podmokłych, ale Duchna droga leży na suchym, piaszczystym terenie.
  • W dwóch miejscach na drodze można poczuć niezidentyfikowany, ale przyjemny zapach. Fale zapachowe powtarzają się co kilkadziesiąt sekund. 
  • W dwóch innych miejscach rosną brzozy o mocno powykręcanych pniach (to akurat prawda); według radiestetów świadczy to o występowaniu ujemnego promieniowania ziemskiego (fizycy zapewne zwijają się teraz ze śmiechu). 
  • Tajemnicza radiacja powoduje zniszczenie sprzętu elektronicznego, przez krótkofalówki można odebrać nie wiadomo skąd jakieś sygnały. 
  • Zdarza się także prześwietlenie błony fotograficznej w aparacie. 
  • Na drodze można ponoć spotkać po zmroku widmowe postacie: jeźdźców na koniach, żołnierzy, kobietę z wielkim, czarnym psem bez głowy, ale także mnicha i zakonnice.
  • Słyszalne odgłosy maszerującego wojska, metaliczny szczęk broni lub oddalające się postacie.
  • Gasną motocykle i skutery (brak iskry).
W internecie można znaleźć sporo relacji z tego miejsca. Generalnie można je streścić tak, że najbardziej straszy sama legenda. Las "żyje" także nocą, nikogo nie powinny więc dziwić szmery i trzaski. No ale, jak się ma w głowie takie opowieści, to z pewnością ciarki przechodzą! 

No i najważniejsze pytanie – gdzie ta droga? Z Lasek kierujemy się ulicą Brzozową w kierunku Sierakowa (w KPN ścieżka ta funkcjonuje jako Droga Łączniczek AK), mijamy zakład dla ociemniałych, wchodzimy w las i dochodzimy do znaku informującego nas o drodze pożarowej 49. Tam skręcamy w lewo i już jesteśmy na Duchnej Drodze!

A na koniec jedna ważna rzecz. Duchna Droga leży poza znakowanymi szlakami turystycznymi. Tak więc zgodnie z regulaminem przebywanie tam jest zabronione. Więc może to nie duchy tam straszą, tylko rozzłoszczeni strażnicy Parku? :)

wtorek, 22 października 2013

Dyskusji o sejmowym wystąpieniu ciąg dalszy

Na początku było sejmowe wystąpienie o (nie)zrównoważonym rozwoju w Kampinoskim Parku Narodowym, później pozwoliłem sobie na łamach tego bloga skrytykować część z wygłoszonych w nim opinii. Teraz auto wystąpienia przesyła mi swoją odpowiedź na moją krytykę, co zamieszczam poniżej.

Na razie napiszę tylko tyle, że cieszę się, że tym razem opinie są bardziej stonowane i merytoryczne. Co nie zmienia faktu, że nie wszystkie wyjaśnienia mnie przekonują. Ale o tym szerzej za kilka dni. Na razie zapraszam do zapoznania się z listem i jak zwykle komentowania.

Kaliszki_02Przede wszystkim dziękuję, że udostępnił nam Pan łamy poczytnego bloga. Absolutnie nie uzurpujemy sobie prawa do nieomylności w ocenie sytuacji, którą opisaliśmy w wystąpieniu sejmowym, tym bardziej, że nie mamy dostępu do wszystkich niezbędnych informacji. Niemniej jednak jako mieszkańcy Puszczy i otuliny, od kilkudziesięciu lat tutaj żyjący widzimy niekorzystne zmiany zachodzące w Kampinoskim Parku Narodowym i otulinie.
Myślę, że byłoby bardzo właściwe, gdybyśmy mogli potraktować pański blog jako miejsce wymiany poglądów na przedstawiony temat. Może razem znajdziemy rozwiązanie zgodne z duchem "zrównoważonego rozwoju". Pozwolę sobie, w miarę krótko, odnieść się do Pana komentarza, pozostając z pełnym szacunkiem dla Pana poglądów.
Po pierwsze nie krytykujemy polityki Kampinoskiego Parku Narodowego wobec nas, mieszkańców - tylko politykę dyrekcji KPN względem Kampinoskiego Parku Narodowego. To co dotyczy nas, mieszkańców jest tylko jednym ze skutków całości działań dyrekcji KPN. My jesteśmy cząstką niszczonego przez dyrekcję KPN środowiska. 
Wystąpienie w Sejmie było emocjonalne, bo trudno jest spokojnie patrzeć na zniszczenia, które dokonywane są w KPN i otulinie. Też uważamy, że całokształtem spraw przez nas poruszonych powinien zająć się wymiar sprawiedliwości.
Kaliszki_06
Odnośnie funduszy unijnych; poprzez organizację REC mają być one użyte przy renaturyzacji (czyli odtworzeniu bagien). Protestowaliśmy zresztą przeciwko temu bezpośrednio do Komisji Europejskiej. W skrócie, ma być realizowany program, bez przeanalizowania skutków jego wprowadzenia (dla Puszczy i dla mieszkańców). Przy czym podstawowy problem tkwi w tym, że założono, że woda zatrzyma się w określonych granicach, bez uwzględniania wysokości terenu i poziomu lustra wód gruntowych. W razie potrzeby możemy udostępnić mapy obszarów przeznaczonych do zalania. Według nich znaczna część lasów i wiele wiosek z gminy Czosnów znalazłoby się pod wodą. 
Sprawa kolejna - oczywiście instytucja nazywa się Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej, co nie zmienia faktu, że program renaturyzacji nie został poddany jego ocenie.
Następna sprawa: bobry zostały sztucznie wprowadzone na nasz teren. Nie było ich ponad 150 lat. Gdy były, miały naturalnych wrogów - wilki, które regulowały ich populację. Obecnie z uwagi na zagęszczenie, bobry podnoszą poziom wód w miejscach zawsze suchych i zalewają je, aby budować bezpieczne żeremia (to znaczy z wejściem pod wodą).
Kaliszki_04Następna sprawa: ryby z Mokrych Łąk. Zalania łąk w 2011 roku i związane z tym gnicie roślin spowodowały, że na przykład w rzecze Łasicy (główny ciek KPN) wyginęły wszystkie ryby karpiowate, najbardziej odporne ze wszystkich gatunków na brak tlenu (proszę zajrzeć do dokumentacji Sanepid’u) To, że w Mokrych Łąkach są łapane karpie czy szczupaki nie znaczy, że są one zdrowe. Po zjedzeniu jednorazowo większej dawki fosforu nie umiera się.
Według dostępnych nam informacji rozbudowa oczyszczalni nie była wspierana środkami unijnymi. Natomiast o jakości wody odprowadzanej do KPN najłatwiej jest się przekonać oglądając zmianę flory w Łasicy, Po zasileniu jej przez wody z oczyszczalni, zawierającymi nadmierne ilości związków azotu i fosforu - robi się podwodna puszcza amazońska.
Jeśli chodzi o stary w drzewostanie, zapraszamy chociażby do leśnictwa Kaliszki, gdzie są miejsca, że z promila (wyliczonego przez Pana) robi się 80% na hektarze. Chętnie pokażemy też Panu wiele innych podobnych miejsc. 
Przykład Białowieży jest też chybiony. Drzewa w naszej Puszczy padły w wyniku działalności (lub zaniechań) dyrekcji KPN. Natomiast są wycinane z Obszaru Ochrony Ścisłej Kaliszki. Zdjęcie były pokazywane na Pana blogu. 
Natomiast jeśli chodzi o wycinkę na skalę przemysłową, też zapraszamy na wycieczkę (zdjęcia można zobaczyć na www.ekoforum.eu). [zdjęcia załączyłem do tego wpisu - przyp. JK]

Co do podtopień wywołanych niespotykanymi opadami latem 2011 roku, to prawda jest taka, że na przełomie czerwca i lipca 2007 roku opady były o ponad 50% większe, natomiast ich skutków nie było już widać po tygodniu – woda cofnęła się, bo dzięki regularnemu czyszczeniu Łasicy i kanału Ł9 poziom lustra wód gruntowych był niższy o ponad metr od obecnego i woda po prostu wsiąkła w grunt i spłynęła do Bzury. Natomiast opady z 2011 roku, w niektórych miejscach zatapiały Puszczę przez półtora roku, powodując wyschnięcie dziesiątek tysięcy drzew i zamianę Puszczy w bagna.
Cofnięcie podstopień na przełomie maja i czerwca 2012 roku nastąpiło dzięki pracy kilkuset osób, głownie mieszkańców gminy Czosnów i Leoncin i strażaków OSP, przy oczyszczaniu rzeki Łasicy i kanału Ł9. I nie dotyczyło to tylko rozbiórki tam bobrowych. Dodam, że na rozbiórkę tam bobrowych wyraziła zgodę Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, potwierdzając tym samym naszą diagnozę źródła problemów!
Następna sprawa: Łosie jak wiadomo, żyją na bagnach (potrafią nawet nurkować na 5 metrów szukając pożywienia), więc jest to chybiony argument. Saren jest jak na lekarstwo (mamy zdjęcia saren utopionych w bagnach), zajęcy prawie nie ma.
Piskorzy po prostu nie ma. Wspomina Pan rok 2008, a problem nasilił się od 2011 roku. Piskorze występowały na terenach bagiennych w sąsiedztwie cieków wodnych. Gdy tereny te zostały zalane ponad metrową warstwą wody, chronione piskorze wyginęły. Tak jak mówiliśmy w kałużach na podmokłych łąkach pojawiła się natomiast wysoce inwazyjna trawianka, żywiąca się ikrą rodzimych gatunków ryb, grożąc ich całkowitemu wyginięciu. (Mamy w tej sprawie zdjęcia i zeznania świadków.) 
Kolejna sprawa mostki. Odsyłam Pana do komunikatu czerwcowego dyrekcji KPN – nie mogli prowadzić statutowej działalności – edukacji, z powodu „podtopień ścieżek ekologicznych spowodowanych roztopami” (w czerwcu!). Argument z Biebrzą – chybiony. Mówimy o Puszczy Kampinoskiej, „Zielonych Płucach” Warszawy, a nie o bagnach biebrzańskich, chyba że chce Pan, żeby krajobraz wokół Warszawy, był jak nad Biebrzą?! (też ładnie!).
Nie jest też prawdą, że ludzie budują się na bagnach. Jest to po prostu bzdura. Ludzie budują się od kilkudziesięciu lat w suchych miejscach, na średnio zagęszczonych piaskach (takie są ekspertyzy geologiczne). To podnoszenie poziomu lustra wód gruntowych przez dyrekcję KPN spowodowało, że posesje znalazły się pod wodą!
Co do prawa własności i cen wykupu. To komunistyczne władze PRL arbitralnie, bez konsultacji z mieszkańcami wyznaczyły granice parku narodowego. Granice te mówią o granicach szczególnej ochrony przyrody a nie prawie własności, które nie jest szanowane zgodnie z Konstytucją. O cenach ziemi natomiast nie decyduje Sejm, tylko wyceny rzeczoznawców, które są niskie, bo na ziemi nie ma możliwości zabudowy. Błędne koło. Są to kpiny w żywe oczy z mieszkańców i z ich prawa do własności.
Tekstu „willi z basenem” nie rozumiem. Nie znam nikogo, kto miałby willę z basenem w okolicach KPN. Chcemy mieszkać przyzwoicie, w kontakcie z przyrodą, a nie zalewani przez dyrekcję KPN z powodu programu renaturyzacji bagien.(Być może program ten jest przykrywką dla niezgodnej z prawem działalności oczyszczalni Mokre Łąki?)

Następny tekst: „tępienie bobrów”. Kolejne nieporozumienie – rozbiórka tam bobrowych na rzece Łasica i kanale Ł9, nie ma nic wspólnego z „tępieniem bobrów”, trudno mi się nawet domyślać o co Panu chodzi? Utrzymywanie cieków melioracyjnych w parametrach projektowych nakazuje KPN-owi tzw. prawo wodne. Przepustowość rzek i kanałów można zapewnić pomimo tam bobrowych, ekologicznymi metodami, trzeba tylko chcieć. Można też na przykład „odsunąć” pożywienie i budulec na około 20 metrów i nie będzie problemu tam. Tak jak napisałem wcześniej, bobrów nie było na terenie Puszczy 150 lat. Introdukowano je na początku lat 80-tych ubiegłego wieku (3 sztuki w okolicach Zaborowa – dzisiaj są ich setki). 
Problem tkwi w tym, ze dyrekcja KPN poprzez swoje działania (i zaniechania) doprowadziła do sytuacji, ze nie ma możliwości odprowadzenia wody z terenu Puszczy gdy jest taka potrzeba (chociażby nawalne deszcze) co powoduje umieranie lasu. Gdyby wykonywała swoje prawem nakazane obowiązki, i nie realizowała projektów bez przeanalizowania ich skutków, to była by w stanie zachować substancję leśną, jak i bagna, jednocześnie nie podtapiając mieszkańców.
Jest pole do kompromisu. Wynosi ono ponad 1metr poziomu lustra wód gruntowych. 

z poważaniem,
Artur Sacharuk

niedziela, 20 października 2013

O sejmowym wystąpieniu słów kilka

W poprzednim wpisie przytoczyłem niedawne wystąpienie przedstawiciela mieszkańców Puszczy Kampinoskiej oraz jej otuliny krytykujące politykę Kampinoskiego Parku Narodowego wobec nich. Jako że z wieloma argumentami się nie zgadzam, pozwolę sobie wyrazić własną opinię na temat tego wystąpienia.

Na wstępie przypomnę swoje zdanie na temat konfliktu KPN-mieszkańcy. Trudno tu rozpatrywać wszystko w kategoriach czarne-białe – nie da się powiedzieć: winni są tylko mieszkańcy lub tylko KPN. Obecna sytuacja to po prostu efekt wieloletnich zaniechań i ignorancji wielu osób i instytucji doprawionych obfitymi opadami w 2011 roku.

Rozumiem rozgoryczenie mieszkańców otuliny i Parku, że woda zalewa im dorobek całego życia, a Park niewiele z tym  robi. Ale z drugiej strony nie jestem w stanie pojąć, dlaczego wielu z nich wciąż bezmyślnie buduje się na terenach bagiennych, podmokłych lub o płytkim zwierciadle wód gruntowych. Weźmy choćby okolice wsi Brzozówka, gdzie powstało w ostatnich latach sporo ładnych willi. Tylko czy ktokolwiek z ich właścicieli zamówił ekspertyzę sprawdzającą, czy te tereny nadają się do zamieszkania? Wątpię. Z drugiej strony zachodzę w głowę, po co KPN pozwala komukolwiek się tam budować.

Przejdźmy do treści samego listu. Najkrócej można go opisać: duże emocji, mało merytoryki. Nie podoba mi się jego agresywny ton, w tym nazywanie dyrekcji KPN-u szaleńcami. Takim językiem nic się nie wskóra. Sporo jest także zarzutów łamania prawa, w tym stwierdzony wprost zarzut popełnienia przestępstwa. Mam nadzieję, że wszelkie podejrzenia zostały już zgłoszone prokuraturze, a mieszkańcy mają na to twarde dowody. Inaczej KPN może po prostu wystąpić na drogę sądową. A teraz krok po kroku zajmijmy się treścią listu (moje komentarze na czerwono):

Z punktu widzenia mieszkańców Kampinoskiego Parku Narodowego i mieszkańców otuliny Kampinoskiego Parku Narodowego, których reprezentuję, sytuacja w jakiej znaleźliśmy się jest bardzo daleka od zrównoważonego rozwoju.
Zadam Państwu retoryczne pytanie: Czy chcielibyście żyć w miejscu, gdzie grasuje szaleniec?
My niestety żyjemy w takim miejscu, bo działań dyrekcji KPN, określanych jako renaturyzacja bagien inaczej nie da się nazwać.
Pewną nadzieją dla nas jest to, że są to działania mające na celu ukrycie przestępstwa, lub po prostu chęć wzbogacenia się. Może wtedy dyrekcja KPN wyznaczy sobie granice, których nie przekroczy, aby całkiem nie zniszczyć przyrody i całkiem nie wyeliminować mieszkańców z terenów KPN i terenów otuliny KPN(takiego języka dyrekcja używała w projekcie ochrony KPN).

Od kilku lat dyrekcja KPN realizuje program renaturyzacji bagien. W ostatnim okresie pod naporem negatywnych opinii mieszkańców, dla rozmycia odpowiedzialności, włączyła w to  międzynarodową organizację pod nazwą „REC”, która pozyskała na ten cel fundusze unijne (niekonsekwencja: w dalszej części listu mowa jest o tym, że pozyskanie funduszy unijnych świadczy o tym, że został on prześwietlony i ma sens). Program ten jest wprowadzany, pomimo że nie przeprowadzono analizy skutków zwiększenia poziomu wód gruntowych na przyrodę, ani na tereny zamieszkałe i wykorzystywane rolniczo. Nie uzyskano też zgody od Generalnego Inspektora Gospodarki Wodnej (nie uzyskano, bo taka instytucja w ogóle nie istnieje) na zmianę stosunków wodnych, więcej nawet o taką zgodę nie wystąpiono. Totalne szaleństwo i bezprawie.
Różnymi metodami dyrekcja KPN od kilku lat podnosi poziom wód gruntowych, bezprawnie naruszając stosunki wodne:
- Po pierwsze: Głównie poprzez zaniechania w konserwacji i utrzymaniu w parametrach projektowych głównych cieków melioracyjnych rzeki Łasicy i kanału Ł-9, do czego jest zobowiązana na mocy ustawy „Prawo wodne”.
- Po drugie: Poprzez wspomaganie niekontrolowanego przyrostu populacji bobrów, sztucznie wprowadzonych na nasz teren przez dyrekcję KPN na początku lat 80-tych. Bobry budują tamy na różnych ciekach, podnosząc tym samym poziom wód, które zalewają pola uprawne, łąki i nasze posesje. (równie dobrze można mieć pretensje do bocianów, że wiją gniazda na budynkach; prawnym problemem by było, jakby KPN tępił te bobry!)
- Po trzecie: Poprzez zgodę na wpuszczanie do lasu olbrzymich ilości, nie do końca oczyszczonych ścieków, z gminy Izabelin za pośrednictwem oczyszczalni „Mokre Łąki” w Truskawiu. Jest to jedyna taka sytuacja w Europie, że do parku narodowego wpuszczane są ścieki (od tego jest oczyszczalnia, żeby nie wypuszczać ścieków, tylko oczyszczone ścieki; dodajmy, że w Mokrych Łąkach wędkarze często łapią sporych rozmiarów karpie czy szczupaki, co dobrze świadczy o tym, że woda jest tam czysta). Dodam, że rozbudowa oczyszczalni w ostatnich latach odbyła się bez jakiejkolwiek kontroli. Nie opracowano oddziaływań na środowisko, ani operatu wodno-prawnego. Uważam, że dowodem na to że całość działań pod hasłem „Mokre Łąki” jest niezgodna z prawem może być fakt, że przy rozbudowie oczyszczalni nie skorzystano z funduszy unijnych, aby nie musieć poddawać się jakimkolwiek kontrolom. (otóż rozbudowa oczyszczalni BYŁA współfinansowana ze środków unijnych)
- Po czwarte: W najbliższych latach dyrekcja KPN chce wesprzeć te działania systemem spiętrzeń, czyli krótko mówiąc: małych lokalnych tam. Pomaga w tym REC i pieniądze unijne (skoro tu są pieniądze unijne, to będąc konsekwentnym, w takim razie wszystko jest OK?).

Skutki tych działań są dramatyczne, wymienię tylko niektóre:
- Po pierwsze: Degradacja drzewostanu w puszczy. Przykładowo, na terenie otuliny z powodu podtopień spowodowanych działaniem dyrekcji KPN uschło przeciętnie 50 drzew na 1 hektarze gruntów, w tym również kilkudziesięcioletnie olchy, jak wiadomo odporne na podwyższony poziom wód. (być może jestem ślepy, ale ja tych zniszczeń nie widzę; być może dlatego, że 50 drzew na jednym ha to nie więcej niż promil drzewostanu)
Strach pomyśleć, co dzieje się w puszczy, gdzie gęstość nasadzeń jest wielokrotnie większa niż w otulinie. Dyrekcja KPN informacje na ten temat objęła ścisłą tajemnicą, wystarczy jednak przejść się po puszczy i zobaczyć ilości drzew które się wywróciły (zapraszam do Puszczy Białowieskiej; tam przewróconych drzew jest jeszcze więcej; to się nazywa bierna ochrona przyrody, obowiązkowa w obszarach ochrony ścisłej), lub ilości pociętych drzew przeznaczonych do sprzedaży (może w tym tkwi biznes?) (dane o wyciętych drzewach dostępne są na stronie KPN, to żadna tajemnica). Pozyskiwanie drewna z chronionego obszaru KPN odbywa się na skalę przemysłową (za skalę przemysłową uważam wycinkę całych połaci lasu; proszę mi wskazać taką sytuację w KPN-ie). Pretekst do tego dały drzewa zniszczone z powodu wysokiego poziomu wód.
- Po drugie: Podtopienia naszych posesji. Budynki, które zostały wybudowane po wojnie, przez ponad 60 lat stały w suchych miejscach. Dopiero w 2010 i 2011 roku, na skutek działań dyrekcji KPN budynki zalała woda, równie groźna jak powódź spowodowana wylewającymi rzekami (podtopienia były przede wszystkim skutkiem obfitych opadów; w lipcu 2011 r. spadło na Mazowszu 400% normy! nie zdziwiłbym się, gdyby to były w tym miejscu największe opady od 60 lat; zachęcam do słuchanie relacji powodzian; wielu z nich też twierdzi, że od pokoleń nigdy w tym miejscu na było powodzi). Są miejsca na terenie naszej gminy, gdzie posesje były zalane bez przerwy przez półtora roku. Dopiero masowe zaangażowanie społeczne w rozbiórkę tam bobrowych i udrożnienie cieków melioracyjnych spowodowało cofnięcie się podtopień (cofnięcie podtopień jest spowodowane tym, że 2012 r. był dość suchy).
         Nasz dobytek ulega degradacji. Poza koniecznością natychmiastowych remontów, są budynki, które grożą zawaleniem, na skutek rozmycia podłoża lub fundamentów. Powszechnym zjawiskiem jest grzyb na ścianach budynków, powodujący różne choroby, szczególnie dróg oddechowych. Najbardziej poszkodowane są nasze dzieci.
- Po trzecie: Wymieranie niektórych gatunków roślin i zwierząt. Flora i fauna KPN ulega gwałtownym, być może nieodwracalnym zmianom. Na miejscu łąk, które dawały pożywienie nie tylko gospodarskim zwierzętom rosną sitowia i inne gatunki wodne, a zwierzęta szukając suchych miejsc z dostępnym pożywieniem wynoszą się z KPN (dziwnym trafem np. liczba łosi rośnie; saren i dzików też wciąż jest sporo; na tyle sporo, że KPN przeprowadza ich kontrolowany odstrzał). W KPN wyginęły chronione piskorze (skąd ta informacja? jeszcze w 2008 r. były), na ich miejsce w kałużach na podmokłych łąkach pojawiała się wysoce inwazyjna trawianka, będąca zagrożeniem dla wszystkich rodzimych gatunków ryb. Podobnych przykładów jest znacznie więcej. Chciałoby się w tym miejscu wykrzyczeć: „Ratujmy Puszczę” … przed dyrekcją KPN.
- Po czwarte: Brak możliwości ustawowej działalności Parku Narodowego. Jak podawał czerwcowy komunikat na stronie KPN dwa z głównych zadań, czyli turystyka i edukacja ekologiczna nie mogą być realizowane: „w związku z licznymi podtopieniami szlaków turystycznych”. Dyrekcja KPN po prostu strzeliła sobie w stopę, a sytuację (z połowy czerwca) tłumaczyła roztopami. Brak możliwości działalności edukacyjnej dyrekcja KPN szybko naprawiła budując mostki na ścieżkach edukacyjnych. Problem w tym, że za kilka lat zamiast pokazywać piękną przyrodę „Zielonych Płuc Warszawy”, będziemy oglądali śmierdzące bagna zalewane przez izabelińską oczyszczalnię ścieków. (zarzut jest wyjątkowo dziwaczny! zapraszam nad Biebrzę! tam pozamykanych szlaków z powodu podtopień oraz kładek i mostków jest co nie miara; nieodzownym elementem KPN-u są bagna i trudno mieć do parku pretensje, że faktycznie na jego terenie występują!).

Dyrekcja KPN, chce odtworzenia bagien w miejscach gdzie od setek lat mieszkali, w zgodzie z przyrodą, ludzie. (bagna zmeliorowano dopiero w XIX wieku; wcześniej, owszem, mieszkali tam ludzie, ale nie na bagnach, tylko obok nich).
Ludzie na dzisiejszym obszarze KPN i otuliny mieszkali zawsze. Nie byłoby ani Rzeczpospolitej Kampinoskiej, ani nie byłoby zabytków kultury znajdujących się na terenie KPN (no właśnie, czy któryś z nich znajduje się na bagnach?), gdyby nie mieszkańcy puszczańskich wiosek. Dzisiaj mieszkańcy KPN i otuliny traktowani są jak obcy, wysoce niepożądany gatunek.
W związku z powyższym, chcę poruszyć jeszcze jeden temat: brak możliwości zabudowy dla mieszkańców na terenie KPN. Wynika on z faktu, że dyrekcja KPN bezprawnie rozciągnęła zakres swoich kompetencji poza granice ochrony przyrody i naruszając nasze prawo do godnego życia ingeruje w prawo własności, które szanowali nawet komuniści w poprzedniej epoce (możliwość zakazu budowania w parku narodowym jest zgodna z polskim prawem; mam wrażenie, że wielu Polaków rozumie "prawo własności" jako przyzwolenie na robienie czegokolwiek na swojej działce, choćby budowy elektrowni atomowej). W ramach tzw. ”wykupu gruntów” oferuje właścicielom ochłapy, nie dające szansy na godne życie w nowym miejscu. Oferowane pieniądze mogą starczyć co najwyżej na ogrodzenie podwórka lub remont dachu (jeśli zgodzi się dyrekcja) (tu się akurat zgadzam, grunty wykupywane są przez Park po zdecydowanie za niskich cenach; ale to nie wina Parku; takie są przepisy; pretensje można mieć do Sejmu). Uważam, że gdy dyrekcja KPN wyeliminuje ludzi z granic puszczy, to w nieodwracalny sposób naruszy równowagę na terenie puszczy (syndrom susła na lotnisku w Świdniku).
Prawo pozwala tworzyć plany zagospodarowania zezwalające na zabudowę mieszkaniową na terenach parków narodowych  Niestety władze gmin ulegają bezprawnej presji dyrekcji KPN i wycofują z planów zagospodarowania te tereny. Dzieje się tak ze szkodą dla mieszkańców, ale i ze szkodą dla przyrody. (bo oczywiście postawienie willi z basenem bardzo pomaga kampinoskiej przyrodzie)
Podsumowując w przypadku KPN i otuliny KPN nie ma mowy o zrównoważonym rozwoju. Niszczona jest przyroda. Niszczony jest dobytek i zdrowie mieszkańców. Sprawcą wszystkiego jest dyrekcja KPN.
Uważam również, że zrównoważony rozwój, który wspomaga swoimi pieniędzmi Unia Europejska, nie może polegać na robieniu z Polski ekologicznego skansenu i ograniczania Polakom prawa do korzystania ze swej własności.
Uważam, że my mieszkańcy musimy doprowadzić do tego, aby ta czy inna dyrekcja KPN zajęła się swoimi ustawowymi obowiązkami, przede wszystkim ochroną przyrody. (Przypomnę, że ochrona przyrody oznacza brak ingerencji w przyrodę.) (no i znów niekonsekwencja! jak KPN nie czyści kanałów i nie tępi bobrów, czyli nie ingeruje w przyrodę, to też niszczy przyrodę). Nam zaś mieszkańcom pozwoliła na godne życie w kontakcie z przyrodą, którą kochamy.