wtorek, 28 maja 2013

Kolejowa Puszcza Kampinoska, cz. IV, czyli Pendolino przez Puszczę

Tak się składa, że w tym tygodniu zaprezentowano szybkie pociągi Pendolino, które ze kilka miesięcy trafia na Polskie tory, by docelowo kursować z prędkością nawet 220 km/h pomiędzy Gdańskiem a Warszawą i Katowicami oraz Krakowem. No dobrze, ale co to ma wspólnego z Puszczą Kampinoską? Ano to, że gdyby nie kłopoty polskiej gospodarki, pociągi te mogłyby mknąć przez Kampinoski Park Narodowy!

Zacznijmy od tego, że w latach 1971-77 komunistyczne władze wybudowały Centralną Magistralę Kolejową zwaną także CMK-ą. Biegła ona z Grodziska Mazowieckiego do Zawiercia, znacznie skracając czas przejazdu pomiędzy Warszawą, a Górnym Śląskiem i Krakowem.

W planach było przedłużenie tej linii dalej na północ – z okolic Żyrardowa biegłaby przez Wyszogród, Płock, Sierpc i Brodnicę do Malborka i dalej po starych torach do Trójmiasta. W okolicach Żyrardowa (a konkretnie w Jaktorowie) powstało nawet kilka obiektów inżynieryjnych pod tą inwestycję. Pech chciał, że pod koniec lat 70. polska gospodarka znalazła się w kiepskim stanie i inwestycji nigdy nie dokończono.

Ale to chyba nawet lepiej, bo miała ona biec w granicach Kampinoskiego Parku Narodowego! Mimo wielu intensywnych poszukiwań na razie nie udało mi się znaleźć szczegółowego planu przebiegu tej linii (zwanej CMK-Północ lub CMK-bis) przez Puszczę Kampinoską. Z niezbyt wyraźnego schematu wiadomo mi jedynie, że biegłaby ona przez zachodnie krańce Parku, a więc gdzieś zapewne w okolicach Lasocina, Miszor czy Tułowic. Co ciekawe, ów schemat pochodzi ze stosunkowo niedawno uchwalonych planów zagospodarowania woj. mazowieckiego! Z tego, co wiem, już tej linii tam nie ma. I całe szczęście. Droga wojewódzka 579 z Błonia do Kazunia aż nadto udowadnia, jak bardzo szkodliwe są szlaki komunikacyjne przecinające Puszczę Kampinoską!

To już ostatni, miejmy nadzieję, odcinek postów o kolejowych epizodach w Puszczy Kampinoskiej. "Miejmy nadzieję", bo nigdy nie wiadomo, co może jeszcze strzelić do głowy naszym decydentom. Wszystkie cztery odcinki udowadniają jednak, że Puszcza Kampinoska dość skutecznie opiera się ekspansji  tej formy transportu :).

1 komentarz:

  1. Niestety Puszcza jest zupełnie bezradna wobec niekończącego się potoku lecących z północy samolotów podchodzących do lądowania na lotnisku Okęcie.

    Samolotów, których zgodnie z przepisami dotyczącymi obszarów Natura 2000 w ogóle nie powinno być.

    OdpowiedzUsuń