sobota, 19 stycznia 2013

Powstanie styczniowe w Puszczy Kampinoskiej [mapa]


Z inicjatywy Kampinoskiego Parku Narodowego w 150-rocznicę wybuchu powstania styczniowego, a więc 22 stycznia, w kampinoskich miejscach związanych z tym wydarzeniem przedstawiciele parku oraz wszyscy chętni zapalą znicze, by uczcić ofiary tego zrywu. Szczegółowe informacje na ten temat możecie znaleźć poniżej.

Mnie ta wiadomość zainspirowała do stworzenia skromnej mapki, która pokazałaby miejsca Puszczy Kampinoskiej związane z powstaniem styczniowym. Domyślam się, że to zapewne nie wszystkie. Jeśli znacie jakieś inne, dajcie koniecznie znać, np. w komentarzy. Będą również wdzięczny za podpowiedź odnośnie lokalizacji danego miejsca, np. współrzędne geograficzne lub wskazówki dojazdu.


Pokaż Powstanie styczniowe w Puszczy Kampinoskiej na większej mapie


1) W Izabelinie, ul. Tetmajera 38, obok dyrekcji KPN, na „mogile” 1863 r. Według tradycyjnego przekazu miejsce związane z wydarzeniem Powstania Styczniowego. Zbiórka godz. 12.00 przy głównym wejściu do budynku dyrekcji KPN. Przewodnik parku: nadleśniczy Obrębu Ochronnego Laski p. Tomasz Hryniewicki.

 2) W Górkach Kampinoskich przy Sośnie Powstańców Styczniowych – miejscu męczeńskiej śmierci powstańców. Zbiórka godz. 12.00 przy Sośnie Powstańców. Przewodnik parku: nadleśniczy Obrębu Ochronnego Kromnów p. Andrzej Starzycki.

 3) Na cmentarzu parafialnym w Kampinosie na mogile podleśnego lasów rządowych Jana Baszyńskiego, czynnie pomagającemu powstańcom. Zbiórka o godz. 12.00 przy bramie wejściowej na cmentarz. Przewodnik parku: leśniczy Obwodu Ochronnego Kampinos p. Krzysztof Połeć.

Na cmentarzu parafialnym w Kampinosie znajduje się mogiła Powstańców Styczniowych i mogiła ks. Skibniewskiego – który udzielał pomocy Powstańcom. W Kampinosie natomiast tablica pamiątkowa na dworze w którym mieścił się sztab powstańczy. Pracownicy Kampinoskiego Parku Narodowego zapalną znicze pamięci również i w tych miejscach.

 4) Dąb Powstańców Styczniowych w uroczysku Wystawa k. Bielin Kampinoskich, gm. Kampinos. Miejsce męczeńskiej śmierci powstańców powieszonych przez Rosjan. Zbiórka uczestników zmotoryzowanych godz. 11.30 w Łazach przy zjeździe z drogi Leszno-Sochaczew. Znicze pamięci zapłoną o godz. 12.00. Przewodnik parku: nadleśniczy Obrębu Ochronnego Kampinos p. Marek Deles. Do Dębu można dojść szlakiem zielonym.

 5) Zaborów Leśny, gm. Izabelin. Mogiła zbiorowa Powstańców 1863 r. poległych i zamordowanych 14.04.1863 r. w bitwie pod Budą Zaborowską. Zbiórka dla uczestników zmotoryzowanych o godz. 16.30 przy leśniczówce w Zaborowie Leśnym. Znicze pamięci zapłoną o godz. 17.00. Przewodnik parku: dyrektor KPN Jerzy Misiak. Do mogiły można dojść szlakami turystycznymi: zielonym (Południowy Szlak Leśny) i żółtym (im. Powstańców Warszawskich).

 6) Mogiła Powstańców Styczniowych obok cmentarza partyzanckiego AK w Wierszach. Zbiórka o godz. 11.45 na parkingu przy cmentarzu parafialnym w Wierszach. Znicze zapłoną o godz. 12.00. Przewodnik parku: leśniczy Obwodu Ochronnego Zaborów p. Agnieszka Nowak

czwartek, 17 stycznia 2013

Nowe żubry w KPN (ale nie w Puszczy Kampinoskiej)

W samo południe – 11 stycznia br. w Ośrodku Hodowli Żubrów im. Ignacego Mościckiego w Smardzewicach, który wchodzi w skład Kampinoskiego Parku Narodowego odbyły się „chrzciny” trzech żubrów – byka i dwóch jałówek, które otrzymały imiona: Podgryzacz, Popilica i Pogaducha. Ojcami Chrzestnymi Smardzewickich Żubrów zostali: zastępca zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie – pan Andrzej Nocoń, wójt gminy Tomaszów Mazowiecki – pan Franciszek Szmigiel oraz emerytowany kierownik Ośrodka Hodowli Żubrów im. Ignacego Mościckiego – pan Tadeusz Natkański.

Źródło: KPN

Swoją drogą, ciekawe, czy te żubry całe swoje życie spędzą w tym ośrodku. A może kiedyś je wypuszczą? Jeśli tak, to gdzie? W lasach w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego, a może w Puszczy Kampinoskiej? Jeśli to drugie, to czy dałyby sobie tam radę? Na pewno byłyby nie lada atrakcją!

Nowe żubry w KPN (ale nie w Puszczy Kampinoskiej)

W samo południe – 11 stycznia br. w Ośrodku Hodowli Żubrów im. Ignacego Mościckiego w Smardzewicach, który wchodzi w skład Kampinoskiego Parku Narodowego odbyły się „chrzciny” trzech żubrów – byka i dwóch jałówek, które otrzymały imiona: Podgryzacz, Popilica i Pogaducha. Ojcami Chrzestnymi Smardzewickich Żubrów zostali: zastępca zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie – pan Andrzej Nocoń, wójt gminy Tomaszów Mazowiecki – pan Franciszek Szmigiel oraz emerytowany kierownik Ośrodka Hodowli Żubrów im. Ignacego Mościckiego – pan Tadeusz Natkański.

Źródło: KPN

Swoją drogą, ciekawe, czy te żubry całe swoje życie spędzą w tym ośrodku. A może kiedyś je wypuszczą? Jeśli tak, to gdzie? W lasach w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego, a może w Puszczy Kampinoskiej? Jeśli to drugie, to czy dałyby sobie tam radę? Na pewno byłyby nie lada atrakcją!

Łosie w Kampinosie: skarb natury czy szkodniki?


Łoś, fot. Wikipedia, CC by SAKilka dni temu na profilu facebookowym Puszczy Kampinoskiej pewna internautka ze Skandynawii zachwalała walory smakowe łosia, co szybko
spotkało się z oburzeniem reszty internautów. Jak to? Jeść łosia? Przecież to bardzo rzadkie i chronione zwierzę, które jeszcze kilka dekad temu było na
skraju wymarcia! Też tak myślałem, ale artykuł w najnowszej „Polityce” pt. „ŁOŚtrożnie” nieco zmienił mój tok myślenia.

Faktycznie, tuż po II wojnie światowej w Polsce łosie niemal wyginęły. Żyło ich ponoć raptem kilkanaście i to tylko na niewielkim fragmencie bagien biebrzańskich. Szybko objęto je więc ścisłą ochroną i pewnie dlatego są w Polsce traktowane jako pewna osobliwość i rzadkość.

Zupełnie inaczej jest jednak w Skandynawii, gdzie żyje ich aż 650 tys.! A warto pamiętać, że łoś to ogromne zwierzę, które potrzebuje bardzo dużej ilości pokarmu. Na każdego łosia musi więc przypadać przynajmniej kilka kilometrów kwadratowych. Im dalej na północ, tym więcej. No i zaczyna już robić się ciasno. Z tego względu łoś w Skandynawii, jak możemy przeczytać w „Polityce”, często jest traktowany jako szkodnik. Ale co to ma wspólnego z Polską.

Ano, od II wojny światowej minęło już trochę czasu i w tym okresie populacja łosi oraz ich zasięg zacznie się zwiększył. Ponoć jest ich już 10 tys. (inne szacunki mówią nawet o 16 tys.)! Ich rosnąca liczba powoli daje się we znaki, np. większą liczbą wypadków wskutek zderzenia samochodów z tymi zwierzętami. Zresztą nie trzeba wcale szukać tak daleko. Wystarczy zajrzeć do Puszczy Kampinoskiej, gdzie sadzonki drzewek są chronione wysokim płotem… właśnie przez żarłocznymi łosiami (np. w OOŚ „Cyganka”).

Wniosek z artykułu jest taki, że prędzej czy później łosie zaczną być w Polsce problemem, z którym trzeba będzie sobie jakoś poradzić. Jak? Tu nawet Skandynawowie nie mają dobrej odpowiedzi. Oczywiście skrajną metodą jest odstrzał, ale to przecież ostateczność. Oprócz tego jest wiele innych metod, które są znacznie mniej drastyczne. Po szczegóły odsyłam do artykułu w „Polityce”.

A przy okazji ciekawa jest także przyszłość łosi w Puszczy Kampinoskiej. Aktualnie jest ich ponoć 350, czyli dość sporo (poniżej jednego łosia na km kw. parku!). Fakt, że nie mają tutaj naturalnych wrogów (w mogą być nimi tylko albo niedźwiedź, albo wilk), podpowiada, że zapewne będzie ich coraz więcej. Dziwne by to jednak było, jakby park narodowy zaczął walczyć o zmniejszenie populacji zwierzęcia, które jest jego symbolem.

niedziela, 13 stycznia 2013

Zima na zdjęciach


Choć w niedzielę złapał mróz na szlaku wyległo sporo turystów. Było bardzo dużo (jak na Kampinos) narciarzy biegowych, co dobrze pokazuje, że ta forma aktywności fizycznej bardzo szybko zyskuje na popularności. Nie zabrakło także piechurów. Mało było za to rowerzystów, choć jazda na rowerze w głębokim śniegu do łatwej nie należy :)

A dla tych, którym nie udało się wyrwać do Puszczy Kampinoskiej: