sobota, 26 stycznia 2013

Gdzie ubyło Kampinoskiego Parku Narodowego?


Przeglądając informator turystyczny na odwrocie mapy turystycznej Puszczy Kampinoskiej od wydawnictwa Compass natrafiałem na ciekawą informację. Oto bowiem się okazuje, że, gdy w 1959 roku powoływano Kampinoski Park Narodowy miał on… 407 km kw. Tymczasem obecnie jego powierzchnia jest o 5% mniejsza i wynosi 385 km kw. Co się stało z brakującymi 22 km kw.? Gdzie się znajdują? Postanowiłem to zbadać.

Na początek zajrzałem do rozporządzenia Rady Ministrów powołującego do życia KPN. Dz.U. 1959 nr 17 poz. 91. Niestety, niewiele można się z niego dowiedzieć, poza tym, że granice KPN miał w oddzielnym zarządzeniu wyznaczyć minister leśnictwa i przemysłu drzewnego (Monitor Polski, rok 1959, nr 23 poz. 107). No i bingo! Ale tylko częściowo. Granice parku faktycznie są tam wyjaśnione, ale niestety nie na mapie, ale w formie opisowej. Przydałaby się więc podpowiedź, gdzie szukać zmiany granic.

Na mapie Compassu napisano, że granice zmieniono w 1975 roku. Poszukałem więc w aktach prawnych z tego okresu. Jest rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 lipca 1975 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie utworzenia Kampinoskiego Parku Narodowego. Niestety znów próżno szukać tam wskazówek o granicach. Napisano jedynie, że nowa powierzchnia KPN to niecałe 337 km kw. – a więc jest spora różnica nie tylko względem roku 1959, ale i czasów obecnych. Sprawa się więc komplikuje. Wydaje mi się, że granice KPN z 1975 r. powinny być zdefiniowane w drugim zarządzeniu ministra leśnictwa i przemysłu drzewnego – niestety, nie mogę go nigdzie znaleźć.

Sporo rozwiewa pewna interpelacja poselska w sprawie wyłączenia gruntów wchodzących w skład Kampinoskiego Parku Narodowego w celu umożliwienia zagospodarowania ich przez właścicieli. Napisano w niej m.in.:

W chwili powstania park obejmował swymi granicami obszar około 40 700 ha, z tego około 18,5 tys. ha przypadało na grunty leśne i rolne stanowiące własność prywatną miejscowej ludności.
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 lipca 1975 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie utworzenia Kampinoskiego Parku Narodowego z 1959 r. (Dz.U. Nr 28 poz. 144) zmniejszyło pow. parku do około 34 310 ha, wyłączając z parku tereny rolne wsi Cybulice, Sowia Wola, Brzozówka, Wólka Czosnowska, Małocice, Sadówka, Wilcze Tułowskie, Famułki Brochowskie, Lasocin i fragmenty innych wsi - ogółem około 6 390 ha. Grunty te wraz z innymi terenami rolnymi miały stanowić tzw. pierścień mleczny Warszawy. Praktyka wykazała, że były to decyzje szkodliwe przyrodniczo i ekonomicznie. Ogromny wysiłek finansowy na budowę fermy krów mlecznych na 1200 szt. w Sowiej Woli oraz na meliorację użytków zielonych poszedł w całości na marne i był wielce szkodliwy dla przyrody parku.
Przystępując do sporządzania pierwszego w polskich parkach narodowych 20-letniego planu ochrony, zespół naukowców pod kierunkiem dr. Tadeusza J. Chmielewskiego dokonał całościowej analizy stanu parku, w tym korekty granic, wskazując na celowość włączenia do KPN cennych przyrodniczo obszarów znajdujących się w pobliżu dotychczasowych granic parku. Za takie cenne przyrodniczo, istotne ze względu na kształtowanie stosunków wilgotnościowych w całym parku uznano łąki położone pomiędzy Łasicą a kanałem Ł-9 (w rejonie wsi Brzozówka-Aleksandrów) oraz łąki Famułkowskich Błot (w rejonie wsi Elżbietów-Famułki Brochowskie). Tereny te wraz z niewielkimi obszarami łąk kilku innych obszarów należały już do parku w chwili jego utworzenia w 1959 r. Włączono do parku również cenne przyrodniczo wydmy Grochalskie Piachy. Ogółem włączono w granice parku narodowego ponad 4000 ha wilgotnych, głównie gruntów rolnych, wielogatunkowych łąk, otwartych wydm o dużej różnorodności biologicznej, wybitnych walorach krajobrazowych i w większości niewielkim stopniu zagrożenia antropogenicznego.

Podsumowując: w 1959 roku utworzono Kampinoski Park Narodowy, w 1975 roku wyłączono z niego blisko 64 km kw., a gdzieś w okresie od 1975 do 1997 roku zwiększono jego powierzchnię o 22 km kw. (obecne granice precyzyjnie reguluje rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 25 września 1997 r. w sprawie Kampinoskiego Parku Narodowego). Ale, co istotne, w okresie 1975-97 r. nie tylko dodano do KPN nowe tereny, ale i trochę uszczuplono ten park. Pewną graficzną syntezą tego, co napisałem powyżej, jest opracowana przeze mnie mapa:


Kliknij, by powiększyć

Jak widać z powyższego, pewną zagadką wydaje się być okres pomiędzy 1975 a 1997 rokiem. Z dostępnych materiałów jestem w stanie dojść przebiegu granic KPN tylko w latach: 1959, 1977, 1979 oraz 1994 (dla pierwszej daty mam zarządzenie ministra, dla trzech kolejnych posiadam mapy). Jeśli ktoś z Was posiada mapy z innych okresów, na których są widoczne granice KPN, dajcie znać.

Słowem zakończenia. Z perspektywy czasu nie sposób nie zauważyć, że wyłącznie z parku narodowego terenów w okolicach wsi Małocice, Czosnów czy Sowia Wola to był błąd. Świadczą o tym chociażby podtopienia sprzed dwóch lat, które rozzłościły tamtejszych mieszkańców. Z punktu widzenia rzeźby terenu ten obszar jest przecież niczym innym jak dalszym ciągiem północnego pasa bagiennego. Wysoki poziom wód gruntowych nie powinien więc tam nikogo dziwić. Wniosek stąd prosty, że od początku całość lub chociaż większość północnego pasa bagiennego powinna być w obszarze KPN.

Oczywiście dzisiaj nikt nawet by nie pomyślał, żeby obejmować ten obszar parkiem narodowym. Jest to już bowiem ewidentnie teren rolniczy i do tego relatywnie mocno zabudowany. Przywracanie go do KPN jest więc czystym science fiction.

Nota bene warto zauważyć, że intensywne opady śniegu tej zimy znacznie zwiększają prawdopodobieństwo, że i w tym roku poziom wód gruntowych będzie wysoki!

A o zmianach granic Kampinoskiego Parku Narodowego z pewnością jeszcze będę pisał! So stay tuned!

Raport ze szlaków [6/2013]

SYTUACJA NA SZLAKACH

śnieg: 10-40 cm, świeży, miejscami ubity
lód: bardzo sporadycznie, głównie na nieodśnieżonych drogach asfaltowych
woda, kałuże: brak
WARUNKI DLA TURYSTÓW:

narty biegowe: bardzo dobre
spacery: bardzo dobre
bieganie: dość trudne, miejscami dobre (na rozjeżdżonych drogach gruntowych)
rower: trudne (zalecane opony z dobrym bieżnikiem)
UWAGA! Od przyszłego tygodnia przewidywana jest odwilż, a to oznacza znaczne pogorszenie się warunków na szlakach, a przede wszystkim lód. Korzystajcie więc z pogody!

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Zapowiedź rajdu narciarskiego śladami powstania styczniowego


Powiat warszawski zachodni, gmina Kampinos i Kampinoski Park Narodowy zapraszają do udziału w Rajdzie Szlakiem Powstańców Styczniowych 1863 na nartach biegowych, który odbędzie się 26 stycznia 2013 r.

W biegu może wziąć udział każdy, organizatorzy na miejscu zapewniają możliwość nieodpłatnego wypożyczenia nart i butów do biegania po wcześniejszej rezerwacji sprzętu. Zgłoszenie uczestnictwa oraz rezerwację sprzętu należy przesłać na adres mailowy kampinos150@gmail.com, podając swoje imię i nazwisko oraz numer buta i wzrost (przy rezerwacji nart).

Udział w biegu jest bezpłatny.

TN „Biegówki”, partner rajdu, umożliwia ponadto dojazd skibusem, który ruszy z placu Bankowego (o godz. 9:00) i zatrzyma się po drodze na pętli Górczewska (o 9.20). Powrót na plac Bankowy około godz. 17:15. Cena przejazdu: 20 złotych, płatna w autobusie.

niedziela, 20 stycznia 2013

Raport ze szlaków [5/2013]: biegówki są trendy


Na kampinoskich szlakach leży już 10-30 cm, praktycznie nie sposób znaleźć miejsce, gdzie widać grunt (no, może tylko tam, gdzie dziki szukają jedzenia:) ). To sprawiło, że w ten weekend w Puszczy Kampinoskiej zaroiło się od ludzi z nartami biegowymi. Szczerze przyznam, że jeszcze nie pamiętam, żeby było ich tyle. Jak dla mnie super, że jak jest mróz, to ludzie nie siedzą w domach, tylko chcą się poruszać. Podejrzewam, że wkrótce zobaczymy ciekawe efekty tej popularyzacji nart biegowych w Kampinosie – np. zawody czy wypożyczalnie.

A przy okazji za pośrednictwem tej strony przekażę apel pewnej fanki nart biegowych: jeśli nie musimy, starajmy się na szlakach nie zadeptywać charakterystycznych podwójnych śladów po nartach. Szlaki w Puszczy Kampinoskiej są na ogół na tyle szerokie, że dla każdego starczy miejsca.

Co do sporej ilości śniegu, to chyba już teraz można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że jak cały ten biały puch stopnieje, to wiosną będziemy mieli bardzo dużo wody na bagnach. Nic tylko szykować kalosze… i aparaty fotograficzne :).

A na deser ciekawostka: narty biegowe w Puszczy Kampinoskiej to nic dziwnego. Ale snowboard? Też można! Zauważyłem dziś w okolicach Nadłuża (przyst. autobusowy „Treny”) samochód holujący po szlaku rowerowym snowboardzistę. Chwilę wcześniej widziałem, jak w podobny sposób zabawiała się grupka dzieci na sankach holowana przez samochód terenowy swoich rodziców. Cóż… załamuję ręce i nie mam ochoty tego komentować. Tylko jak będzie tragedia, to proszę nie mieć pretensji do drzew.