sobota, 16 lutego 2013

Raport ze szlaków [8/2013]


Choć na zewnątrz temperatury wahają się w okolicy zera, a śnieg nie padał już od jakiegoś czasu, na kampinoskich szlakach nie ma jeszcze lodu, no może za wyjątkiem dróg uczęszczanych przez samochody. Przyczepność jest na tyle dobra, że na wypad do Puszczy Kampinoskiej mogą sobie pozwolić nawet rowerzyści bez specjalnych opon z kolcami (choć i tak zalecam szczególną ostrożność). Dobre warunki są także dla biegaczy (sprawdziłem na własnej skórze) oraz dla narciarzy biegowych (choć gdzieniegdzie na szlakach widać już grunt). Słowem, dla każdego coś miłego.

Szkoda jedynie pochmurnej pogody, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dzięki niej na szlakach jest bardzo mało ludzi. Dziś na zatłoczonym na ogół w weekendy parkingu przy polanie Opaleń było raptem kilka pojazdów.

W najbliższych dniach pogoda jednak może się mocno zmienić. Jak donosi forum "Łowcy Burz", od poniedziałku w Polsce zaczną się intensywne opady mokrego śniegu. Do środy może spaść nawet 10-15 cm śniegu.

A na koniec ciekawostka. Jak na razie mało kto próbuje robić biznes na kampinoskich turystach. Dziś natknąłem się jednak na ciekawy przykład przedsiębiorczość. Przy parkingu obok polany Opaleń ktoś umieścił reklamę z numerem telefonu, oferując sprzedaż tzw. raczków, czyli specjalnych nakładek na buty zwiększających ich przyczepność na lodzie. :)

wtorek, 12 lutego 2013

Po grzybki-halucynki do Puszczy Kampinoskiej


Fot. KSP
W 2012 roku najczęściej odwiedzanym newsem na tym blogu była wiadomość o lądowaniu UFO w okolicach Leoncina. Cóż… właśnie się okazało, jaka była najprawdopodobniej faktyczna przyczyna całego tego głośnego zdarzenia.

Oto bowiem Komenda Stołeczna Policji donosi w oficjalnym komunikacie prasowym: „25-latka została zatrzymana przez bielańskich kryminalnych za posiadanie środków psychotropowych. Podczas przeszukania jej mieszkania, funkcjonariusze znaleźli kilka gramów grzybków halucynogennych. Kobieta już usłyszała zarzuty. Grozi jej teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności”.

Skąd miała grzybki? Jak wyjaśnia KSP – „z Kampinosu”, czyli – jak mniemam – z Puszczy Kampinoskiej. Kolejny raz bogactwo przyrody tego pięknego zakątka Mazowsza mnie zaskoczyło!

Jak czytamy dalej w komunikacie:
Bielańscy kryminalni dostali informację, że w lokalu przy ulicy Włościańskiej mieszka kobieta mająca związek ze środowiskiem narkotykowym. Policjanci niezwłocznie postanowili sprawdzić tę informację i udali się we wskazane miejsce. W lokalu przebywało kilka osób, w tym 25-letnia kobieta, która była właścicielką grzybków halucynogennych. Funkcjonariusze znaleźli je w kuchni na szafce. Łysiczki lancetowate 25-latka osobiście zbierała je w Kampinosie i suszyła. Miały być dodatkiem do zupy.
Kryminalni zabezpieczyli ponad 5 gramów grzybków, a kobietę zatrzymali. 25-latka już usłyszała zarzut za posiadanie substancji psychotropowych wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Teraz grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.
I już się nie dziwię, skąd każdej jesieni w Puszczy Kampinoskiej taka inwazja grzybiarzy!