sobota, 2 marca 2013

Powstaje film o Niepodległej Rzeczypospolitej Kampinoskiej

Przez dwa miesiące, sierpień i wrzesień 1944 r., fragmenty Puszczy Kampinoskiej w okolicach wsi Ławy, Łubiec, Roztoka, Zaborów Leśny oraz Wiersze (łącznie 24 wsie) były wolne od okupanta. Wszystko to za sprawą 2,6 tys. żołnierzy Grupy AK "Kampinos", którzy bronili ten teren przed najeźdźcą, a lokalna ludność żyła z nimi w zgodzie. Tak oto powstała swego rodzaju namiastka upragnionej wówczas wolnej Polski, którą nazwano Niepodległą Rzeczpospolitą Kampinoską.

Ponoć był to jeden z większych (o ile nie największy) oddział partyzancki na terenie okupowanej Polski. Jedną z jego największych zasług było umożliwienie lotnictwu alianckiemu prowadzenia zrzutów broni na potrzeby toczącego się wówczas powstania warszawskiego. Wskutek zaciekłych walk Grupa Kampinos została wyparta z Puszczy Kampinoskiej 27 września i ostatecznie rozgromiona dwa dni później pod Jaktorowem.

Historia Niepodległej Rzeczypospolitej Kampinoskiej (NPK) wydaje się gotowym materiałem na film, choć w zasadzie niewiele się mówi o tym niezwykłym epizodzie II wojny światowej. Zmienić ma to Fundacja NPK, która rozpoczyna właśnie prace nad fabularyzowanym filmem dokumentalnym na ten temat. W tym celu zbiera wszelkie dostępne materiały i próbuje dotrzeć do ludzi związanych z tymi wydarzeniami. Później przyjdzie zapewne czas na poszukiwanie sponsorów. Jeśli ktoś dysponuje jakąś wiedzą na ten temat, polecam skontaktowanie się z fundacją (niestety, nie ma ona strony internetowej, jedynie wpis w KRS, więc nie mogę dać dokładnych namiarów).

A oto "zajawka" dokumentu



Czołgi, topola, cyrk i piłka nożna, czyli 3. wycieczka z KPN-em

Kampinoski Park Narodowy zaprasza na trzecią wycieczkę krajoznawczą ze swoim pracownikiem. Odbędzie się tradycyjnie w drugą sobotę miesiąca, czyli 9 marca. Start o 9:30 na pętli autobusu 719 w Lesznie.

Trasa: Leszno - Marianów - Szymanówek - Karpaty - Zamczysko - Łubiec - Leszno-Julinek - Leszno.
Prowadzący: Mariusz Morkowski, adiunkt w Ośrodku Dydaktyczno-Muzealnym w Granicy
Czas trwania: 5-6 godz.
Długość trasy: ok. 15 km.

Dojazd: 
z Warszawy: autobusem 719 spod Tesco przy ul. Górczewskiej (odj. 8:40) lub "MOTOBUS" - SOCHACZEW przystanek "CENTRUM 02" przy ul.Marszałkowskiej (8:25),
z Grodziska Maz. i Błonia: autobusem PKS.
Samochodem: auto można zostawić na parkingu za pętla autobusową przy ul.Sochaczewskiej (wjazd  na parking od strony ul. Wojska Polskiego koło Posterunku Policji i U.G. Leszno). Przy pętli autobusowej znajduje się: sklep całodobowy, kiosk "Ruch" i Kuchnia Włoska "SERPE".

Szczegółowa trasa: Pętla autobusowa w Lesznie – ul.Sochaczewską do Kościoła Mariawitów – ścieżką do Parku "Karpinek" – pozostałość "Lesznowskiej Topoli" (która prawdopodobnie jeszcze żyje, w 2012 r, wypuściła jeszcze liście po przewróceniu) – stawy w "Karpinku" i zabytkowa aleja grabowa – ścieżką do ul.Sochaczewskiej (wyjście przy sklepie spożywczym na granicy miejscowości Leszno) – Grądy – ul.Podleśną do Marianowa – leśną drogą za szlabanem w kierunku północnym do wsi Szymanówek, będącą  przedłużeniem ul.Podleśnej aż do niebieskiego szlaku – niebieskim szlakiem w kierunku pn.-zach. do sosny kandelabrowej "Leśnej Pokraczki" –  dalej do miejsca, gdzie niebieski szlak przecina południowe ramię Białej Góry – sosna o zrośniętych konarach "Okno na Puszczę" i sosna "Stopy Goliata" – potem dalej niebieskim szlakiem  przez wieś Szymanówek aż do miejsca gdzie niebieski szlak schodzi z drogi do Korfowego i biegnie dalej w kierunku pn-zach. przez bagna do Karpat i Zamczyska – tam nieopodal rozwidlenia dróg znajduje się okresowe żródełko (przede wszystkim wiosną), wybijające ze skarpy Prawisły – 15 minutowy postój na jedzenie i picie (piknik przy źródełku) – Zamczysko - powrót krótkim odcinkiem niebieskiego szlaku do  piaszczystego skrzyżowania dróg (Grabina – Szymanówek – Korfowe) z krzyżem przydrożnym i wiatką – drogą do Grabiny do starego dębu za budynkami gospodarstwa i drugiego żródełka, a potem do miejsca zwanego Jeż, gdzie północne ramię wydmy Białej Góry pokrywa się z południową skarpą Prawisły (ponad 20 m. różnica wysokości) – przez  wieś Grabinę do żółtego szlaku – żółtym szlakiem do Łubca – z Łubca "Traktem Napoleońskim" (Szlakiem im. Aleksandra Janowskiego) podchodząc pod skarpę Prawisły w kierunku Leszna – obok Kępiastego  i byłej bazy cyrkowej w Julinku – wzdłuż całej długości szkółki leśnej– brama Gospodarstwa Szkółkarskiego w Julinku – "Kolonia" (budynek Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Lesznie z 1929 roku, ufundowany ponadwyznaniowo przez Bersonów na kolonie letnie dla dzieci polskich i żydowskich oraz istniejący tam "mały zwierzyniec" zwierząt gospodarskich (drób, kozy, owce, króliki, konie, psy) – niebieskim szlakiem do ul. Szkolnej, przy której znajduje się stadion Klubu Sportowego "Partyzant" - Leszno, gdzie zaczynał grać w piłkę Robert Lewandowski, a za stadionem widać jest budynki Zespołu Szkół w Lesznie, do którego Robert ucżęszczał – Szkolną do ul. Sochaczewskiej i w prawo do pętli autobusowej i parkingu

Tematy wycieczki:
- Światowy Rezerwat Biosfery "Puszcza Kampinoska",
- Leszno –  krótka historia i walory turystyczne,
- Krótka historia Mariawitów w Lesznie,
- W hołdzie "Lesznowskiej Topoli",
- Wydmy śródlądowe w KPN na przykładzie Białej Góry,
- Sosna pospolita – królowa puszczańskich drzew,
- Wykupy gruntów i ich renaturyzacja na przykładzie wsi Szymanówek i Grabina,
- Zwierzęta i rośliny Kampinoskiego Parku Narodowego,
- Prawdy i mity o "Starym Zamczysku" (na pikniku przy żródełku lub ewentualne przedłużenie trasy),
- Skarpa Prawisły,
- Szarża ułańska na czołgi niedaleko wsi Grabina / Łubiec,
- Zabawne opowieści o bazie cyrkowej w Julinku,
- Gospodarstwo Szkółkarskie w Julinku,
- Wzmianka o ponadwyznaniowych koloniach letnich dla dzieci im. Jana i Cecyli Bersonów,
- Notka biograficzna o Robercie Lewandowskim "Bobku",

piątek, 1 marca 2013

Kolejowa Puszcza Kampinoska. Część I. Kolejka leśna


Nie tak dawno pisałem na blogu o planowanej budowie linii kolejowej z warszawskiego Chrzanowa (gdzie będzie koniec II linii metra) do Leszna i dalej do Kampinosu, Żelazowej Woli i Sochaczewa. Być może niektórych z Was ta informacja ucieszyła. Linia kolejowa do Puszczy Kampinoskiej byłaby świetnym środkiem transportu, żeby np. w weekend z rowerem czy nartami biegowymi szybko dojechać do lasu.

Tymczasem teraz – jak wiadomo – w okolicy Puszczy Kampinoskiej próżno szukać stacji kolejowej z regularnymi przewozami pasażerskimi. Ale osoby interesujące się „Kampinosem” wiedzą, że  nie zawsze tak było. A wręcz przeciwnie. Puszcza Kampinoska ongiś była wyjątkowo „kolejowym lasem”. Więcej na ten temat będę pisać w najbliższych tygodniach na blogu, w nowej serii wpisów ilustrowanej zdjęciami i starymi mapami.

Na początek… od początku! Kolej żelazna „wjechała” do Kampinosu wraz z I wojną światową, kiedy tereny Mazowsza zajęte były przez okupantów niemieckich. Jak to na wojnie – wiadomo – potrzeba ogromnych ilości wszelkiego rodzaju surowców. A gdzie je najlepiej pozyskiwać na masową skalę, jak nie w kraju okupowanym, gdzie nie trzeba się liczyć z konsekwencjami rabunkowej eksploatacji.

Tak było i niestety z Puszczą Kampinoską. Zacznijmy od tego, że w miejscowości Piaski Królewskie od 1905 roku działał spory tartak. Jego rozmiary dobrze widać na mapie w skali 1:25 000 z lat 30. Dziś ostała się w jego miejscu już tylko urokliwa polanka. Jak się domyślam, wybuch I wojny światowej spowodował, że trzeba było znacznie zwiększyć jej moce przerobowe. I tu pojawiła się potrzeba wybudowania kolejki wąskotorowej, którą dowożone byłoby drewno do tartaku, a następnie, po przerobieniu, nad Wisłę, skąd byłoby spławiane Wisłą.

Kolejka leśna oznaczona jest czarną linią z bocznymi kreskami, Powiatową Kolej Sochaczewską oznaczono zaś grubszą linią z czarno-białymi kreskami. Tam gdzie się spotykają, znajdował się tartak

Tak oto w 1916 roku rozpoczęto budowę linii kolejowej o rozstawie szyn 600 mm (czyli ponad dwa razy mniejszym niż dla linii normalnotorowych). Według informacji znalezionych w internecie na początku wybudowano tory z tartaku w Piaskach do Zamczyska przez okolice Bielin i Zamościa, a także odgałęzienie dochodzące do Wisły w okolicach dawnego zboru luterańskiego w Secyminie. Jak można wyczytać w przewodniku Lechosława Herza po Puszczy Kampinoskiej, tartaki działały wówczas pełną parą nie tylko w Piaskach, ale i Rybitwie oraz Zamczysku. Już po I wojnie światowej (w 1921 r.) powstała linia do Grochali przez Polesie i Rybitew.

Pozostałości po nasypie kolejowym w okolicy Demboskich Gór

W 1923 roku do Piasek Królewskich doprowadzono tory z Sochaczewa. Więcej o tej linii napiszę w następnej części. Na razie powiem tylko tyle, że miała ona o 15 cm szerszy rozstaw torów, przez co w Piaskach trzeba było zbudować stację przeładunku drewna. Krótko mówiąc, Piaski stały się węzłem kolejowym. Do dziś można tam dostrzec ślady torów.

Końcowy odcinek kolejki leśnej w Grochalach

W 1933 roku sporą część obiektów związanych z tartakiem przeniesiono do Zamczyska. Na pamiątkę tego wydarzenia w Piaskach postawiono nawet figurę z następującą inskrypcją: „Przechodniu, wiedz, że figura postawiona została tu w maju 1927 r. (...) W miejscu tym na obszarze 5 ha były warsztaty mechaniczne, remiza kolejki leśnej, budynki gospodarcze i mieszkalne. Jesienią 1933 r. obiekty przeniesiono do Zamczyska”. Oczywiście w Piaskach tartak działał nadal. Sieć kolejową w tym okresie dobrze oddaje mapa 1:300 000 z lat 30.


Eksploatacja Puszczy Kampinoskiej jeszcze bardziej nasiliła się podczas drugiej wojny światowej, gdy tereny te były okupowane przez wojska hitlerowskie. O skali wycinki niech świadczy cytat z przewodnika L. Herza:
„W 1944 roku całe kilometry dróg >>brukowano<< wycinanymi w Puszczy drzewami. Drogę z Borzęcina do Truskawia wyłożono kilkudziesięcioletnimi sosnami, pień przy pniu”.
W trakcie powstania warszawskiego wywiad Armii Krajowej dowiedział się, że Niemcy planują budowę trzech drewnianych przepraw przez Wisłę, które miały pomóc ewakuować wojska przed nadciągającymi Sowietami. Drewno na budowę było przygotowywane właśnie w Piaskach. Żołnierze AK zdecydowali się pokrzyżować plany okupantowi i zaatakowali tartak w nocy z 6 na 7 września. W starciu poległo 30 Niemców i tylko jeden Polak. Tartak został zdemolowany, co spowodowało znacznie zmniejszenie ruchu na kolejce leśnej.

W 1945 roku stan kolejki leśnej stanowiły: 2 parowozy, 3 lokomotywki spalinowe i 28 wózków kłonicowych. W tym samym roku odbudowano także tartak w Piaskach, ale zlokalizowano go około 700 metrów obok. Po II wojnie światowej działalność kampinoskich tartaków była jednak stopniowo wygaszana. 

Koniec kolejki leśnej nastał wraz z początkiem Kampinoskiego Parku Narodowego, czyli w 1959 roku. Rozpoczęto wówczas rozbieranie jej torów. W konsekwencji zamykano także tartaki. Ten w Piaskach zakończył działalność w latach 60. W 1972 r. przekazano pobliski budynek stacyjny KPN-owi.

A w kolejnej części napiszę o Powiatowej Kolei Sochaczewskiej…

Materiały źródłowe:
1) Lechosław Herz, Puszcza Kampinoska – przewodnik, wyd. Rewasz;
2) „Stalowe Szlaki” 1/2/3/1992 – artykuły Michała Zajferta i Macieja Kozłowskiego o kolejkach leśnych w Polsce po wojnie (za Forum WarszawskiejMagistrali Hutniczej);
3) Bogdan Pokropiński, „Powiatowa Kolej Sochaczewska” (za ForumWarszawskiej Magistrali Hutniczej).
4) Mapy: MapyWIG.org

KPN ostrzega: może być mokro i ślisko (aktualizacja)

Kampinoski Park Narodowy wydał na swojej stronie ostrzeżenie o utrudnieniach na szlakach turystycznych:

Z uwagi na trwające roztopy w chwili obecnej dostęp do wielu miejsc jest utrudniony. Wybierając się do lasu, prosimy mieć na względzie panujące warunki i dostosować do nich wybór tras wycieczek w sposób pozwalający cieszyć się pięknem przyrody Parku, a jednocześnie zapewniający bezpieczne ich odbycie.
Co do szczegółów, mokro może być m.in.:
• na szlaku żółtym z Truskawia do Zaborowa Leśnego (na odcinku około 50 m stoi woda - przejście utrudnione, możliwe wyłącznie w wysokich kaloszach);
• na szlaku zielonym na odcinku z Pindala do Lasocina (podtopiony – przejście ponoć niemożliwe).

Jeżeli zauważyliście w Puszczy Kampinoskiej jakieś inne utrudnienia, dawajcie znać w komentarzach pod tym wpisem lub/i na profilu Puszczy Kampinoskiej na Facebooku!

Aktualizacja z soboty: Faktycznie! Jest dosyć ślisko, tak więc przez najbliższe kilka dni nie polecam jazdy na rowerze. Gdzieniegdzie na szlaku występują także spore kałuże.

wtorek, 26 lutego 2013

Co Robert Lewandowski ma wspólnego z Puszczą Kampinoską

Plik:Robert Lewandowski 2011 (3).jpgCo jakiś czas przeczesuję internet w poszukiwaniu newsów o Puszczy Kampinoskiej. Pewnego razu w Google'u wyskoczył mi artykuł w niemieckiej gazecie "Die Welt" o Robercie Lewandowskim. Jaki jest związek między tym piłkarzem a Puszczą Kampinoską?

Oto luźne tłumaczenie fragmentów artykułu, które wszystko wyjaśni:
Leszno to mała miejscowość około 20 km na zachód od Warszawy położona na skraju lasu. Latem przechodzą tędy pielgrzymi pokonujący setki kilometrów do Czarnej Madonny w Częstochowie. Zimą spacerują tu łosie z Kampinoskiego Parku Narodowego, zlizując sól z jezdni. [cóż za mistrzowskie zestawienie łosi z pielgrzymami – przyp. JK] 
Tuż nieopodal dorastał Fryderyk Chopin, który stał się znany dzięki swoim zdolnym dłoniom. Pewnego dnia będzie się mówić: także Robert Lewandowski stąd pochodzi, który zyskał sławę dzięki swoim stopom. Tu stał się wielki (...).  
Dla rodziny Lewandowskich zawsze najważniejszy był sport. Matka Iwona grała w siatkówkę w pierwszoligowym AZS Warszawa i w narodowej reprezentacji. Oboje rodzice byli ponadto w nauczycielami WF-u w szkole podstawowej w Lesznie, do której uczęszczał także Robert. (...) Za namową ojca Robert zaczął trenować piłkę nożną w lokalnym klubie Partyzant Leszno. Później, w 1997 r. trafił do szkoły piłkarskiej w Warszawie.
Znacie jeszcze jakieś sławy z okolic Puszczy Kampinoskiej?