sobota, 6 kwietnia 2013

Wkrótce 150. rocznica bitwy pod Budą Zaborowską

W najbliższą niedzielę, 14 kwietnia, będziemy mieli 150. rocznicę najbardziej krwawego starcia w kampinoskich lasach podczas powstania styczniowego, czyli bitwy pod Budą Zaborowską. Z tej okazji zaplanowano kilka uroczystości.
12 kwietnia o godzinie 17:00 w Lesznie przy ul. Szkolnej 10 odbędą się obchody połączone z promocją książki Marianny Zawadzkiej pt. "W cieniu styczniowej nocy". W trakcie spotkania zaplanowano m.in. koncert okolicznościowe oraz przybliżenie historii tego zrywu.
• 13 kwietnia odbędzie się już czwarta wycieczka z pracownikiem KPN. Tym razem do przejścia będzie trasa  Truskaw - Zaborów Leśny – Mogiła Powstańców 1863 – Karczmisko – Truskaw. Start o godzinie 10:00.
• Następnego dnia, tj. 14 kwietnia, przy mogile powstańców w Zaborowie Leśnym zaplanowano uroczystości rocznicowe pod patronatem prezydenta RP. W programie przewidziano: mszę polową, apel pamięci, salwę honorową, odsłonięcie tablicy pamiątkowej, złożenie kwiatów oraz spotkanie przy ognisku.

A teraz kilka słów o samej bitwie pod Budą Zaborowską. Na początek przypomnijmy, że jednym z powodów wybuchu powstania było organizowanie przez rosyjskiego zaborcę tzw. branek, czyli przymusowego wcielania do wojska. By tego uniknąć, wielu młodych ludzi zaczęło się ukrywać – w przypadku Warszawy kryli się w Puszczy Kampinoskiej (nawet koło tysiąca osób). Ludzi tych zwykło się nazywać Dziećmi Warszawy.

Na noc z 11 na 12 kwietnia 1863, kiedy to prawosławni obchodzą Wielkanoc, więźniowie Cytadeli Warszawskiej Jarosław Dąbrowski ps. "Łokietek" oraz Bronisław Szwarce zaplanowali ucieczkę, licząc na to, że strażnicy będą pijani. Dąbrowski domagał się, aby od strony Kampinosu do Cytadeli podszedł jakiś oddział partyzancki i ułatwił im ucieczkę.

12 kwietnia 1863 r. w lasach w okolicach Zaborowa mjr Walery Remiszewski rozpoczął formowanie oddziału "Dzieci Warszawy" w sile ok. 240 ludzi. Oddział ten ruszył w kierunku Cytadeli, ale Rosjanie wzmogli czujność i udało im się jedynie dojść do lasów w rejonie Starych Babic. 13 kwietnia naprzeciw powstańcom wyruszyli Rosjanie i Polacy szybko wycofali się przez Lipków i Truskaw w głąb Puszczy, właśnie do Budy Zaborowskiej (obecnie obowiązuje po prostu nazwa Buda – to niewielka osada przy niebieskim szlaku z Zaborowa Leśnego w kierunku Lipkowa).

Mapa okolic Budy Zaborowskiej z 1843 r. (skala 1:126 000)

14 kwietnia obozujący tam oddział Remiszewskiego został niespodziewanie otoczony i zaatakowany przez przeważające siły wojsk rosyjskich w liczbie 670 żołnierzy. Huzarzy i kozacy, wspierani przez piechotę rozbili oddział polskich wojsk powstańczych. Mjr Remiszewski był w tym czasie chory i nie mógł skutecznie dowodzić, a oddział powstańczy uzbrojony był głównie w kosy. Bitwa trwała ponoć od rana do około godziny 14:00.

Po stronie polskiej poległo 30 ludzi, w tym sam dowódca mjr Remiszewski. Bilans strat powiększył się do 72 zabitych i 9 rannych, gdy kozacy wymordowali prawie wszystkich rannych powstańców. Po stronie rosyjskiej straty wyniosły ok. 50 zabitych i rannych. Wg innych źródeł ocenia się, że poległo tam około 150-200 powstańców, a oddział liczył około 250-300 powstańców.

Mapa okolic Budy Zaborowskiej z 1918 r.

Po rozproszeniu wojsk Remiszewskiego pod Budą Zaborowską na niedobitki Rosjanie wysłali dwie roty piechoty i sotnie Kozaków, które ścigały powstańców w pobliżu Kampinosu – ci zostali wybici w potyczkach pod Górkami i Dąbrową Starą. Część schwytanych wieszano na drzewach. Stąd właśnie wzięły się nazwy Sosy Powstańców w Górkach oraz Dębu Powstańców w okolicach Bielin.

Sosna Powstańców w Górkach

Po bitwie pozostała mogiła powstańców styczniowych, obecnie w Zaborowie Leśnym. Spoczywa tam według jednych źródeł 72 dwóch, według innych - 76 powstańców. Miejscowa legenda mówi, że spoczywa tam tylu powstańców, ile jest gwoździ na krzyżu, a gwoździ jest 76. Dodatkowo szacuje się, że ok. 80 powstańców pochowano na cmentarzach parafialnych, m.in. na cmentarzu parafialnym w Kampinosie czy 29 poległych znanych z imienia i nazwiska lub zawodu pochowanych na cmentarzu parafialnym w Zaborowie.

Mapa miejsc w Puszczy Kampinoskiej związanych z powstaniem styczniowym



Źródła:

czwartek, 4 kwietnia 2013

Muzeum dłużej otwarte, ale autobusu ZTM nie będzie


Od 1 kwietnia Muzeum – Miejsce Pamięci Palmiry ma nowe godziny otwarcia. Dla zwiedzających jest otwarte w godzinach 10-17 w dni powszednie, a weekendy – w godzinach 10-18. Przypominam, że wstęp do muzeum jest wciąż darmowy. Więcej o wrażeniach ze zwiedzania Muzeum.

W poprzednich latach na początku kwietnia dojazd do tej placówki ułatwiał stołeczny Zarząd Transportu Miejskiego, uruchamiając linię autobusową nr 800. Kursowała ona ze stacji metra do parkingu przed Muzeum. Niestety, wygląda na to, że w tym roku tego połączenia nie będzie. Osobom bez samochodu pozostaje dojazd linią 708 do Truskawia i dalej godzinny spacerek.
   

Czy czekają nas podtopienia, gdy wreszcie będzie wiosna?

Według najnowszych doniesień meteorologów długo oczekiwana przez cały naród wiosna ma nadejść w połowie przyszłego tygodnia. Gwoli ścisłości zaznaczę, że ci sami meteorolodzy wieszczyli, że na Wielkanoc temperatura przekroczy +13 st. C. Co z tego wyszło, nie muszę mówić.

Tak czy inaczej wiosna kiedyś nadejdzie. Patrząc na grubą pokrywę śniegu, można sobie zadać pytanie, czy aby nie czekają nas w tym roku w Puszczy Kampinoskiej wyjątkowo obfite podtopienia, porównywalne być może nawet z tymi z 2011 roku.

Na południowym-wschodnie kraju Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ogłosił już ostrzeżenie o możliwych podtopieniach. O niebezpieczeństwie powodzi debatował nawet Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. Resort administracji uspokaja jednak: "według obecnych danych na terenie Polski nie ma zagrożenia powodziowego, a zbiorniki retencyjne mają od 100% do 300 % rezerwy powodziowej."

W wypowiedzi na TVN Meteo Artur Magnuszewski, hydrolog z UW, uspokaja, że na razie sytuacja nie jest  zła. Wszystko dlatego, że nie ma silnego mrozu, a więc na rzekach nie ma zatoru. Gdy przyjdzie odwilż rzeki powinny więc swobodnie odprowadzać wodę. Poza tym odwilż ma być łagodna i nie powinny jej towarzyszyć intensywne opady deszczu.

A poza tym jeśli chodzi o Puszczę Kampinoską, pamiętajmy, że zeszły rok był wyjątkowo suchy (na Wiśle w Warszawie padł rekord niskiego poziomu wody), co w bardzo wyraźny sposób odbiło się na poziomie wód gruntowych w kampinoskich bagnach. Tak więc o ile nie nastąpią żadne skrajne zjawiska pogodowe, powtórki z 2011 roku nie będzie.

A na koniec klimatologiczne podsumowanie zimy. Według danych IMGW pod względem opadów styczeń okazał się skrajnie wilgotny, luty – wilgotny, a marzec – suchy. Jeśli chodzi o temperaturę, styczeń i luty były w normie, a marzec (co nie powinno zaskakiwać) – ekstremalnie chłodny. Co ciekawe, zimna końcówka marca nęka nie tylko Polskę. Jak pokazuje mapa opublikowana niedawno przez NASA, niskie temperatury notowane są w zasadzie w całej Europie.