wtorek, 2 września 2014

Wrzosy okiem smartfona





1 komentarz:

  1. No wrzosy piękne.Ale wcześniej ogłoszenie o licytacji na rozbiórkę pozostałości po prawowitych właścicielach i mieszkańcach wsi blisko lub w całości położonych na terenach , o których Kampinoski Park ubzdurał sobie że to jego własność i wysiedlił ich lub przepędził na warunkach jakie mu pasowały , podobnie jak to robili zaborcy.No i jest taka strona pani dąbrowskiej która szwęda się po tych terenach, ogląda pozostałości po prawowitych mieszkańcach , fotografuje je niby w celu dokumentacji a właściwie pilnuje ich jak pies i dokumentuje żeby nic nie zginęło.Każdy normalny wie że te domy będą rozebrane w celu oczyszczenia terenu i każdy kto weźmie cokolwiek bo jest jakimś zbieraczem lub pasjonatem to po prostu zachowa je choć na chwile dłużej niż będzie trwał ten domek.Ale pani dąbrowska udaje wielbicielkę takich opuszczonych gniazd rodzinnych i choć wraca nieraz w te same miejsca to wszystko wskazuje na to że tylko w celu stwierdzenia że zagłada postępuje zgodnie z planem i jeszcze w faryzejskim stylu stara się zobowiązywać sąsiadów i pobliskich mieszkańców żeby pilnowali pozostałości przed szbrem.Nie dokumentuje ta osoba ani życia ludzi na tych terenach ani ich historii ani zwyczajów tylko pilnuje pozostałych po nich rzeczy materjalnych.No i wyobrażam sobie że właśnie tak będzie wyglądała cała Polska za jakiś czas.Wysiedlona, bezludna ze szwendającymi się po niej żedoskimi rachmistrzami.No może jeszcze jakieś niemieckie powsinogi będą kontrolować te tereny.Znam te sprawy bo miałem rodzinę w tych stronach to dzieci się wyprowadziły a rodzice pomarli i wtedy zupełnie porządny domek drewniany i obórkę kupił na licytacji za 50 złotych gospodarz z pobliskiej wsi na opał.Pozostał betonowy fundament ale już nikt go nie odnajdzie a ja odnalazłem bo wiedziałem gdzie stał dom.Tak napisałem żeby różni nekrofile nie pisali w komentażach jak to ich rajcuje zwiedzanie takich wysiedlonych grobów.

    OdpowiedzUsuń