piątek, 26 grudnia 2014

Zimowo-bagienny raport ze szlaków

No wreszcie… spadł śnieg… zdecydowanie za mało, by jeździć na biegówkach czy ciągnąć dzieci na sankach, ale bez wątpienia w Puszczy zrobiło się cudownie.

W lesie widać zresztą nie tylko efekty opadów śniegu, ale także deszczu, który padał niemal nieprzerwanie od poniedziałku. Według informacji Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w tym tygodniu w Warszawie spadło ponad 50 litrów wody na metr kwadratowy. To spora wartość nawet dla okresów letnich, a co dopiero zimą czy jesienią, gdy woda zdecydowanie wolniej paruje. Nie powinno więc dziwić, że przez ten tydzień wyraźnie przybyło wody w kampinoskich bagnach.

Widać to doskonale np. na czarnym szlaku tuż obok Truskawia. Tutejsze łąki są zalane w zasadzie po obu stronach ścieżki. Ale na innych bagnach też podniósł się poziom wody.

Wiele osób zadaje sobie zapewne pytanie, kiedy dosypie śniegu? Niestety, tu prognozy na razie nie dają zbytnich nadziei. Nadchodzący tydzień ma być wprawdzie mroźny, ale i suchy.

wtorek, 23 grudnia 2014

Pieszo-rowerowo-inwazyjny przegląd wydarzeń z Puszczy

1. Rowerem lub na nogach z Janowa do Klaudyna

Do użytku oddano już nowy ciąg pieszo-rowerowy łączący Janów z Klaudynem. Na szczęście okazało się, że nie wyłożono tu kostki brukowej, ani nie wylano asfaltu, przez co jest tu dalej swojsko, choć ścieżka zrobiła się równa, a dzięki wysypaniu żwirku rower już nam z pewnością nie ugrzęźnie w piachu. No i skończy się przeskakiwanie przez kałuże, które przy dużych opadach deszczu były tu zjawiskiem powszechnym.

2. A propos deszczu…
Według IMGW od poniedziałku w Warszawie spadło ponad 30 litrów deszczu na każdy metr kwadratowy. I dalej pada! Tak obfite opady nie zdarzają się na Mazowszu często. Wybierając się na świąteczny spacer do Puszczy, warto więc pamiętać o kaloszach! Mróz ma do nas powrócić najwcześniej w piątek. Na większy śnieg nie ma jednak co liczyć, dlatego biegówki i sanki na razie niech zostaną w piwnicy.

3. Kto jest w Puszczy nieproszonym gościem?
Spacerując po Puszczy często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile mijanych roślin nie powinno tu w ogóle być, bo zostały tu przypadkiem lub celowo zawleczone przez człowieka. Teraz możemy je łatwo zidentyfikować. Pomoże nam w tym nowe wydawnictwo Kampinoskiego Parku Narodowego pt. „Inwazyjne gatunki roślin w Kampinoskim Parku Narodowym i jego sąsiedztwie”. Liczącą 122 strony książkę można pobrać za darmo w formacie PDF ze strony Parku.

Z lektury tej monografii okazuje się m.in., że w KPN-ie doliczono się 40 roślinnych gatunków inwazyjnych. Wiele z ich szerzej opisano, do niektórych przygotowano nawet mapy pokazujące występowania danego gatunku w Puszczy Kampinoskiej. Z książki dowiemy się ponadto, w jaki sposób Park walczy z tymi niepożądanymi gośćmi.

A tak w ogóle… wesołych Świąt!