sobota, 8 sierpnia 2015

Ścieżki rowerowe w Izabelinie – nie idźcie tą drogą!

Urząd Gminy Izabelin opublikował do konsultacji projekt sieci ścieżek rowerowych. Miałyby one biec przez całą ul. 3 maja – od granicy Warszawy do Truskawia, a także z Izabelina do Sierakowa oraz wzdłuż ulicy Sienkiewicza.

Jak czytamy na stronie gminy, w pierwszej kolejności ma zostać zbudowany odcinek pomiędzy przystankiem autobusowym przy ul. Langiewicza w Izabelinie do ok. 75m  przed ul. Parkową w Truskawiu. Będzie tam biegł tzw. ciąg pieszo-rowerowy (CPR) poprowadzony po północnej części ulicy. W Laskach na fragmencie od ul. Partyzantów do ronda będą to 2 pasy jednokierunkowe wydzielone z jezdni. Na odcinku  od ronda w Laskach do ul. Estrady w Mościskach projekt przewiduje w przyszłości kontynuację dwóch jednokierunkowych pasów dla rowerów po obu stronach ulicy. Zarówno na ul. Sierakowskiej, jak i na ul. Sienkiewicza przewidziano CPR-y po jednej stronie ulicy.

A teraz kilka słów komentarza. Bardzo dobrze, że Izabelin decyduje się na budowę infrastruktury rowerowej, ale popełnia typowe błędy, które przerabiało już wiele polskich miast, w tym Warszawa. Po pierwsze, przeklęta kostka bauma! Rowerzyści za pośrednictwem wielu organizacji pozarządowych z uporem maniaka próbują przekonywać, że jest to rozwiązanie niewygodne i często niebezpieczne, a zdecydowanie lepszy (i wcale nie droższy) jest po prostu asfalt. Już ładnych parę lat temu Warszawa to zrozumiała i decyzją pani prezydent buduje się już tylko ścieżki asfaltowe. Dobrze byłoby, gdyby Izabelin nie tkwił w poprzedniej rowerowej epoce.

Po drugie, ciągi pieszo-rowerowe. Znów to samo… to rozwiązanie, które jest dla rowerzystów nieprzyjazne, szczególnie gdy wzdłuż ulicy jest sporo wjazdów na posesję, a każdy taki wjazd wymusza lokalne obniżenie ścieżki. Krótko mówiąc, chce się zafundować rowerzystom chorobę morską. Inna sprawa to przejazdy przez ulicę. Mam nadzieję, że przewidziano normalne przejazdy, a nie tylko przejścia dla pieszych, tak jak to jest na istniejącym odcinku CPR-u między Laskami a Izabelinem. Efekt jest taki, że teoretycznie wg przepisów rowerzysta na każdym takim przejściu musi zejść z roweru, co mocno psuje przyjemność z jazdy.

Co w takim razie zrobić na ul. 3 maja? Jeśli się da, to wydzielić na jezdni jednokierunkowe pasy dla rowerzystów. A co jeśli się nie da? Nie mam wątpliwości, że wybudowanie CPR-u sprawi, że większość rowerzystów i tak wybierze asfalt. Dobrym przykładem jest tu gmina Czosnów, gdzie wybudowano sporo ścieżek rowerowych. Niestety tam, gdzie są to CPR-y rowerzyści jadą po asfalcie, a sam CPR z  roku na rok systematycznie zarasta sobie trawą. To samo obserwuję na drodze wojewódzkiej 579 z Borzęcina do Warszawy – CPR sobie, a rowerzyści sobie.

I wreszcie po trzecie… ścieżki rowerowe powinno budować się tam, gdzie jest faktyczna potrzeba rozdzielenia ruchu rowerowego i samochodowego. Na ul. 3 maja faktycznie jest to konieczne, ale czy na Sierakowskiej i Sienkiewicza też? Moim zdaniem nie, bo ruch samochodowy jest tam niewielki. A może zamiast budować tam ścieżki lepiej byłoby zadbać o równiejszy asfalt?

Konsultacje projektu ścieżek rowerowych trwają do 14 sierpnia. Szczegóły. 

4 komentarze:

  1. Zacząłbym od pytania w starostwie o badania natężenia ruchu samochodowego, rowerowego i pieszego dla tych ulic i dlaczego ich nie ma. Do tego dołożyłbym pytanie, dlaczego ktoś uważa, iż "bezpieczeństwo ruchu drogowego" poprawi się dzięki separacji rowerzystów od samochodów, a nie (jak to jest przyjęte w krajach cywilizowanych) na eliminacji miejsc niebezpiecznych i przecięć kierunków ruchu (CPR to dodatkowe punkty, gdzie ktoś na kimś może wymusić pierwszeństwo itede). No i normy budowlane, które takie ciągi muszą spełnić i te wszystkie tajemnicze słówka w rodzaju "minimalna szerokość", "skrajnia"... Jestem ciekaw, czy projektant ogarnia zmiany przepisów choćby w postaci obowiązku poruszania się po drodze dla rowerów tylko, jeśli ta jest wytyczona dla kierunku ruchu rowerzysty.

    Kwestii, że zaproponowana forma w konsekwencji skończy się stworzeniem kolejnej fikcji za ciężkie pieniądze nie warto wspominać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy można skopiować Pański artykuł do formularza konsultacyjnego dla gminy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, chociaż już przesłałem powyższe uwagi Urzędowie Gminy :)

      Usuń
  3. Urząd pod koniec kwietnia ogłosił "konsultacje", w których można było zobaczyć proponowane trasy wyznaczone chyba przez osobę wyznającą kult auta:
    http://izabelin.pl/bip2/index.php?wpis=wpis_20150302141757
    mieszkańcy oddolnie zaczęli wnosić o zmianę konsultacji:
    http://www.forumizabelin.pl/index.php?topic=1749.msg14918#msg14918
    złożona została petycja podpisana przez kilkaset osób

    zrobiliśmy sami amatorskie pomiary ruchu, ale na tym etapie całkowicie wystarczające:
    post http://www.forumizabelin.pl/index.php?topic=1751.msg14973#msg14973 i dalsze

    Przekazaliśmy uwagi, sugestie projektantowi (do którego dostęp też nie był łatwy)

    Urząd się nad nią pochylił i wyprodukował z siebie projekt jak w temacie. Bije z niego myślenie przedmiotowe (zróbmy ścieżki, żeby były i żeby można się nimi pochwalić) a nie podmiotowe (zróbmy tak, żeby wszyscy użytkownicy mieli lepiej).

    Projekt ze względu na choćby wskazane przez p. Jerzego błędy ma duże szanse zostać odrzuconym z dofinansowania i dzięki temu nie zostaniemy uszczęśliwieni kolejnym kwiatkiem do kożucha za nasze pieniądze.

    OdpowiedzUsuń