sobota, 21 listopada 2015

Najdłuższa kładka w Puszczy w pełnej krasie

Udało mi się wreszcie zmotywować, by udać się na inspekcję najdłuższej kładki w Puszczy Kampinoskiej (770 m), która powstała niedawno na zielono-niebieskim szlaku łączącym Zaborów Leśny z Wyględami Górnymi. Jak wrażenia?

Faktycznie, już na pierwszy rzut oka widać, że obiekt wyróżnia się długością. Moją uwagę przykuło to, że – o ile się orientuję – kładka nie jest zbudowana z drewna, ale materiału drewnopodobnego. Jest to zapewne podyktowane tym, że inne drewniane kładki w Puszczy szybko się niszczyły, a w czasie deszczu były bardzo śliskie. Dowodem jest kładka na czarnym szlaku z Truskawia do Palmir. Na szczęście niedawno doczekała się ona remontu i już jest tam bez dziur (patrz fot. poniżej)

Wciąż mam mieszane uczucia dotyczące sensu budowy tej kładki. Z jednej strony – tak jak się obawiałem – sprawiła ona, że ten szlak, dotychczas wyjątkowo dziki, stał się nieco jak ścieżka w parku. Ale z drugiej strony przy wysokim poziomie wód gruntowych przejście/przejechanie tego krótkiego szlaku bywało naprawdę ciężkie.

A skoro o kładkach mowa, zwróciłem uwagę, że zlikwidowano inną długą kładkę, która prowadziła z Zaborowa Leśnego w drugą stronę, w kierunku Mogiły Powstańców. Dość dawno mnie tam nie było, więc trudno mi dokładnie powiedzieć, kiedy to nastąpiło. Ktoś z czytelników się może orientuje?


5 komentarzy:

  1. O ile pamiętam ta kładka była dla pieszych (z poprzeczką) prawie na poziomie gruntu. Nie ma jej już ok roku.

    OdpowiedzUsuń
  2. wydaje mi się, że ta kładka "tyko dla pieszych" była już niepotrzebna po podniesieniu i utwardzeniu drogi w tym miejscu

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam pytanie - czy można tą kładką jeździć rowerem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Mozna (nie widziałem żadnych znaków zakazu) - wczoraj nią przejechałem. Z jednej strony fajnie sie jedzie ale ale faktycznie kładka zrobiła deptak z pięknego, dzikiego szlaku. Nie każdy szlak musi być dostępny dla każdego o każdej porze roku. Dodatkowo okolica kładki jest mocno zmasakrowana a las koło leśniczówki wygląda tak jakby miał tam powstać parking. Z dzikiego miejsca o powierzchni z 0,5ha zostało kilka młodych drzewek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co na to zwierzęta?Dla niektórych może to być bariera zaporowa.W Białowieży wilki szybko nauczyły się zapędzać zwierzyne na takie kładki.

    OdpowiedzUsuń