czwartek, 11 lutego 2016

Testujemy kampinoską mobilną aplikację


Z Google Play można już pobrać mobilny przewodnik po Puszczy Kampinoskiej zamówiony przez Kampinoski Park Narodowy. Jakie są pierwsze wrażenia z użytkowania? Przede wszystkim mam nieodparte wrażenie, że to wyłącznie wersja testową, wymagająca jeszcze mocnego dopracowania. Pytanie, po co w takim razie udostępniono ją publicznie. Nie ma jednak co na ten temat deliberować! Przejdźmy do konkretów.

Pierwsze, co zwróciło moją uwagę, to koszmarny błąd w opisie programu na stronie Google Play. Atlas fauny i flory zawiera opisy typowych dla Puszczy Kampinowskiej gatunków roślin... WTF!!! Drugi podstawowy problem to spory rozmiar aplikacji – blisko 40 MB. Dla posiadaczy starszych smartfonów wyposażonych w mniej pojemne dyski to jednak sporo. Ale może za tym dużym rozmiarem idzie bogactwo funkcji i treści? Wstępne rozeznanie pokazuje, że nie bardzo.

Program składa się z trzech zasadniczych modułów. Pierwszy to Mapa. I tu pierwsze duże rozczarowanie: niestety niewiele na niej znajdziemy. Jako podkład możemy wybrać wyłącznie mapę drogową. Pytanie, co komu po mapie drogowej w środku Puszczy? Aż się prosi, aby dodać tu np. warstwę zdjęć lotniczych/satelitarnych, map topograficznych lub modeli rzeźby terenu. Wszystkie one dostępne są na stronie Geoportal.gov.pl i można je łatwo zaimplementować w zewnętrznych aplikacjach. Dlaczego tego nie zrobiono?

Pocieszeniem są warstwy z treścią turystyczną. Znajdziemy na niej szlaki turystyczne (piesze i rowerowe), obiekty infrastruktury turystycznej (wiaty, tablice informacyjne itp.) czy ciekawe miejsca. Szkoda jednak, że mapa jest nieczytelna. Zerknijcie np. na okolice cmentarza w Palmirach, gdzie równolegle do siebie biegną trzy szlaki – linie tak niefortunnie nałożono na siebie, że konia z rzędem temu, kto te wszystkie szlaki rozróżni. Razi także byle jakie dodanie oznaczeń szlaku rowerowego (dlaczego rowery są gdzieniegdzie do góry nogami) i nadźganie sygnatur w niektórych miejscach (np. wiat na polanie Opaleń). Na plus trzeba jednak zaliczyć możliwość lokalizacji użytkownika, dodawania do mapy plików KML (można je przygotować np. w Google Earth) oraz zapisu mapy turystycznej do pamięci telefonu. To o tyle przydatna funkcja, że przecież w niektórych regionach Puszczy z zasięgiem komórkowym jest krucho.

Drugi moduł to Atlas. Dzięki niemu możemy poznać zwierzęta, rośliny, porosty, grzyby oraz zbiorowiska roślinne Puszczy Kampinoskiej. Co do merytoryki, nie będę się wypowiadał, bo nie jestem ekspertem. Na mój gust treść jest jednak bogata i prezentuje najważniejsze gatunki występujące w Kampinosie. Mankamentem są jednak zdjęcia. Moim zdaniem idea tego modułu powinna być taka, że dzięki niemu możemy rozpoznać gatunki, na jakie natkniemy się podczas puszczańskich spacerów. Niestety, przy tak niewielkich fotografiach jesteśmy praktycznie skazani na wchodzenie po kolei do opisu każdego gatunku – a że aplikacja działa dość wolno, to wymaga to anielskiej cierpliwości.

Trzeci moduł to Ciekawe Miejsca. Jak wskazuje nazwa, powinniśmy znaleźć tu opisy interesujących miejsc w Puszczy Kampinoskiej oraz w jej bezpośredniej okolicy. W praktyce skupiono się tu głównie na krótszych lub dłuższych opisach szlaków turystycznych. Nie znajdziemy tu np. cmentarza w Palmirach czy Sosny Powstańców, ale jest np. kategoria ławkodaszek (no to niewątpliwa atrakcja!). Ta część wymaga jeszcze porządnego dopracowania! Ponadto brakuje tu jednej prostej funkcji – wyszukiwana atrakcji w okolicy. Co nam po liście atrakcji, skoro w terenie wielu użytkownikom trudno będzie stwierdzić, które z nich są akurat w pobliżu.

Reasumując – aplikacja ma spory potencjał, ale w tej formie raczej nie zyska wielu fanów. Najsmutniejsze jest to, że ta sama firma, co wykonała ten program, zrobiła też mobilną aplikację dla TPN-u, o niebo lepszą. Da się więc to zrobić dobrze, wystarczy podpatrzyć dobre pomysły.