niedziela, 22 maja 2016

Cmentarze, smog, szyldy i Wołodyjowski, czyli kampinoski przegląd wydarzeń

1. Cmentarz kolonistów niemieckich coraz piękniejszy
12 maja na cmentarzu ewangelickim kolonistów niemieckich w Dziekanowie Leśnym odbyła się uroczystość odsłonięcia dwóch nagrobków poddanych renowacji w ramach projektu „Wyrwane z objęć puszczy”, finansowanego przez Fundację Banku Zachodniego WBK.

To kolejny wymierny efekt współpracy pomiędzy Stowarzyszeniem Nasze Łomianki a Kampinoskim Parkiem Narodowym, rozpoczętej w 2012 r. i polegającej na porządkowaniu zaniedbanej nekropolii. Renowacja przeprowadzona została pod czujnym okiem Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków a zabiegi konserwatorskie prowadziła Pani Grażyna Szczypka-Kozłowska, konserwator rzeźby i elementów architektonicznych ze Stowarzyszenia Nasze Łomianki.

Przypominamy, że w latach ubiegłych sporządzono inwentaryzację roślinności, oczyszczono cmentarz z niepożądanej roślinności, zinwentaryzowano i odświeżono nagrobki, odtworzono granice cmentarza, które oznaczono ogrodzeniem z żerdzi oraz wykonano tablicę informacyjną (więcej na ten temat).

Źródło: KPN

Na marginesie przypomnę, że lokalizację cmentarzy ewangelickich w Puszczy i okolicach można przeglądać na mapie atrakcji Puszczy

2. Powietrze czystsze niż w mieście, ale wciąż nie czyste
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie wydał kolejną edycję raportu poświęconego zanieczyszczeniu powietrza na Mazowszu. Przeczytamy w niej m.in., że:

Najniższy poziom stężenia średniorocznego benzo(a)pirenu w roku 2015 w pomiarach odnotowano w Kampinoskim Parku Narodowym (Granica), gdzie również odnotowano przekroczenie normy. Najwyższy poziom stężenia średniorocznego miał miejsce w Otwocku – stwierdzono prawie 5-krotne przekroczenie normy, co oznacza spadek w stosunku do 2014 roku, kiedy przekroczenie było prawie 8-krotne. Na wszystkich pozostałych stanowiskach pomiarowych norma również została przekroczona kilkakrotnie. Modelowanie matematyczne pokazuje, że problem ten dotyczy głównie miast i miasteczek, a obszary mniej zurbanizowane nie są narażone na przekroczenia. W porównaniu do 2014 roku można zauważyć polepszenie, które należy wiązać z wyższymi temperaturami w 2015 roku, a co za tym idzie mniejszym spalaniem paliw stałych przez mieszkańców w celu ogrzewania domów i mieszkań. Wyniki analiz i oszacowań WIOŚ w Warszawie wskazują, że 37% mieszkańców województwa jest narażonych na zbyt wysokie stężenie B(a)P. Niezbędne jest zatem zaplanowanie i wdrożenie działań, mających na celu obniżenie stężeń tego zanieczyszczenia

3. Wołodyjowski powraca do Lipkowa
28 maja na Polanie w Lipkowie w ramach Głównych Obchodów Roku Henryka Sienkiewicza na Mazowszu,  odbędzie się piknik historyczny, który odtworzy klimat wydarzeń zapisanych na kartach „Trylogii”. Głównym punktem imprezy będzie inscenizacja  „Pojedynku podpułkownika kozackiego Jurko Bohuna z imć Panem Michałem Wołodyjowskim”.  W wydarzenia i nastrój z ówczesnej epoki wprowadzi nas wybitny polski aktor Andrzej Seweryn, który odczyta fragmenty powieści Henryka Sienkiewicza  „Ogniem i mieczem”. Na jeden dzień polana w Lipkowie zamieni się w wielkie widowisko historyczne, złożone z obozów wojsk: hetmańskich, pospolitego ruszenia, szwedzkich, kozackich i turecko-tatarskich. Ponad 100 rekonstruktorów na skraju Puszczy Kampinoskiej stworzy wyjątkową scenerię. Dzięki grupie historycznej „Sarmackie Dziedzictwo” goście pikniku będą mogli poznać dawne zwyczaje szlacheckie, podziwiać stroje z epoki i posłuchać opowieści, jak to w owych czasach bywało. Pokazy walk z udziałem wojowników konnych, warsztaty kaligraficzne, bicie monet i degustacja przysmaków sarmackiej kuchni – to tylko niektóre z atrakcji czekających na gości. Oprócz pojedynku zaplanowane zostały atrakcje dodatkowe jak: pokaz i nauka tańca, przy muzyce dawnej, w wykonaniu zespołu Fleurdelis, pokazy fechtunku, nauka wyplatania koszyków z wikliny i warsztaty z tkactwa.

4. Dziwna tablica w Leoncinie
Jak donosi Kampinoski Szwendak, przy węźle szlaków OOŚ Nart (droga Kampinos - Górki) władze gminy Leoncin umieściły tzw. witacz. Przyznacie sami, że te krzykliwe kolory chyba nie przystoją w parku narodowym, a do tego obiekt zasłania ładne okazy drzew. W odniesieniu do tej ostatniej uwagi, witacz ma być ponoć przeniesiony na drugą stronę drogi, choć chyba i tak nie poprawki do jego jarmarcznej urody.