czwartek, 4 maja 2017

Tajemnicze „jeziorko” Łuża

Pewien czytelnik zwrócił mi ostatnio uwagę na ciekawe zagadnienie. Otóż w okolicy atomowej kwatery dowodzenia (już świętej pamięci) znajduje się podmokły obszar, gdzie dotychczas było coś w rodzaju jeziorka. Widać je nawet na Google Maps (fot. poniżej). Zdjęcie to jest jednak sprzed kilku lat, bo już od jakiegoś czasu po "jeziorku" nie ma już śladu, a miejsce to zarasta.


Zacznijmy od terminologii. Na pewno nie jest to sensu stricte jezioro, bo takowego obiektu nie ma na żadnej dostępnej mi mapie, co najwyżej możemy mówić o obszarze podmokłym, który w bardziej wilgotnych latach faktycznie może zamieniać się w coś, co wygląda jak jezioro, choć jego definicji nie spełnia. Z map topograficznych dostępnych chociażby na Geoportal.gov.pl wynika, że analizowany obszar oznaczony jest jako bagno.


Zerknąłem również na zdjęcia satelitarne. Uruchomiona przez Google’a usługa Timelapse pozwala zobaczyć historię dowolnego obszaru na Ziemi ponad 30 lat wstecz. Choć rozdzielczość zobrazowań nie jest tu najlepsza, widać na nich, że obecność jeziora wcale nie jest normą, a w zasadzie raczej wyjątkiem. Na zdjęciach satelitarnych jest ono wyraźne w zasadzie dopiero od bardzo wilgotnego roku 2011.


Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego np. w tym roku, mimo iż zima była stosunkowo wilgotna, miejsce to nie napełniło się wodą? Gdzieś kiedyś przeczytałem, że na skutek sąsiedztwa Warszawy i związanego z tym obniżeniem zwierciadła wód gruntowych okolice Łuży są mocno przesuszone. Nie ma jednak co gdybać, lepiej zapytać się eksperta, czyli pracownika Kampinoskiego Parku Narodowego.

Jak wyjaśnia Anna Andrzejewska – asystent naukowy w KPN, obszar tego bagna leży w zagłębieniu wydmowym i jest odwadniany przez Kanał Młociński. Teren ten wysycha już od kilkudziesięciu lat. Ukształtowanie terenu jest takie, że wody podziemne przemieszczają się ze wschodu na zachód i wszelkie obniżenie poziomu wód podziemnych na terenie Wólki Węglowej i Dąbrowy powoduje również obniżenie poziomu wód na terenie Łuża.

Teren ten jest odwadniany przez Kanał Młociński, który  ma odpływ w kierunku wschodnim do Wisły [tak, nie ma tu pomyłki, odpływ jest odwrotny niż w przypadku wód podziemnych]. Kanał ten na obszarze Łuży jest płytki i zarośnięty. Ilość wody, która nim płynie, jest nieznaczna i zbudowanie na nim przetamowań nie zatrzyma wystarczającej ilości wody, aby napełnić „jeziorko”. W związku z tym obecnie KPN nie ma planów wykonywania na tym terenie działań technicznych. Obszar jest pozostawiony do naturalnej sukcesji, a więc samoistnie zarasta i prawdopodobnie przekształci się w las, chyba że warunki opadowe istotnie się zmienią.

Pro forma dodam, że "jeziorko" znajduje się poza znakowanymi szlakami. Zgodnie z regulaminem KPN wstęp jest więc tam zabroniony